Nie wiem, czy istnieje taka paląca potrzeba, żeby na szeroką skalę przeprowadzić akcję przeszukiwania dziesiątek czy setek mieszkań - powiedział w rozmowie z TVN24 prof. Andrzej Paczkowski. Historyk komentował w ten sposób poniedziałkowe wejście IPN do domu gen. Jaruzelskiego.
"To jest robienie kipiszu u osób, u których może nic nie być. I to wtedy jest jednak szykanowanie osób, wkraczanie do mieszkań, naruszenie miru domowego" - mówił dalej Paczkowski.
Paczkowski stwierdził też, że za wszystkim stoi... "presja społeczna, presja obozu władzy". "Próba reakcji na tę presję może być taka: albo zamyka się w sobie, albo coś się próbuje robić. Prezes Kamiński wybrał podjęcie próby zrobienia czegoś" - mówił.
Ach, ten straszny Kaczyński... Nie chce, żeby w domach sowieckich generałów zalegały nielegalnie akta, które mówią prawdę o Polsce. Prawda, że mąciciel i wstecznik?
wbw
