Już prawie od roku w Sejmie leży projekt ostatniej ustawy zgłoszonej przed śmiercią przez śp. Lecha Kaczyńskiego. 1 marca 2010 roku wpłynął do Sejmu projekt ustanowienia nowego święta państwowego – Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Ma on być obchodzony właśnie 1 marca. Jak pisał Lech Kaczyński, święto ma być wyrazem hołdu dla bohaterów "Powstania Antykomunistycznego, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

Projekt ustawy został pozytywnie zaopiniowany przez Radę Ministrów oraz Biuro Analiz Sejmowych jeszcze w czerwcu 2010 roku. Choć dokument składa się zaledwie z trzech artykułów, a wprowadzenie ustawy nie wiąże się z nowymi wydatkami państwa, ani wprowadzeniem nowego dnia wolnego od pracy, dotąd komisja kultury i środków przekazu nie zajęła się ustawą. Obecnie posłowie muszą się spieszyć, żeby zaczęła ona obowiązywać przed 1 marca 2011. Wtedy przypada 60. rocznica rozstrzelania członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

- Ta ustawa powinna zostać podjęta dużo wcześniej. Były w tej sprawie inicjatywy środowisk kombatanckich. Jednak miała to być inicjatywa prezydencka. Lech Kaczyński zgłosił więc projekt ustawy – tłumaczy portalowi Fronda.pl Piotr Babinetz, poseł PiS zasiadający w komisji kultury i środków przekazu.

Jak zaznacza, na początku prace nad projektem szły dość szybko. - Marszałek Sejmu skierował projekt do prac w komisji, szybko stworzono również opinie Rady Ministrów. Wszystko zatrzymało się jednak na etapie prac w komisji. Pod koniec zeszłego roku, wiceprzewodnicząca komisji, Elżbieta Kruk upomniała się o ten projekt i podjęcie nad nim prac. Na początku roku zgłosiłem do programu prac na pierwsze półrocze 2011 roku tę ustawę. Dopiero obecnie ruszają nad nią prace – mówi Babinetz.

Zaznacza, że trudno powiedzieć, dlaczego przewodnicząca Iwona Śledzińska-Katarasińska z Platformy Obywatelskiej tak długo zwlekała z rozpoczęciem prac nad projektem. Sama posłanka PO nie znalazła czasu, by wyjaśnić nam, dlaczego projekt tak długo leżał w "szufladzie". Natomiast jej kolega partyjny – Jerzy Fedorowicz, zasiadający również w komisji kultury powiedział, że jego zdaniem o żadnym opóźnieniu komisji nie może być mowy. - Ten projekt nie został przetrzymany w komisji. Opóźnienie było związane z nieszczęściem z 10 kwietnia 2010 roku, ze śmiercią pana prezydenta. Potem nie było czasu na prace nad tym projektem. Teraz, w moim odczuciu, jest dobry moment, żeby się nim zająć. Nie szukam w tej sprawie złych zamiarów u nikogo – powiedział w rozmowie z portalem Fronda.pl Fedorowicz.

Piotr Babinetz również mówi, że opóźnienie może wynikać z tragicznych wydarzeń z 2010 roku. - W pierwszych miesiącach po złożeniu tego projektu nie walczyliśmy o niego, myśleliśmy o nim, ale trochę to zaniedbaliśmy. To mogło wynikać z trudnego okresu w Polsce. Elżbieta Kruk przypomniała o nim dopiero pod koniec roku – tłumaczy poseł PiS.

 

Zdążą przed 1 marca?

- Liczę na to, że uda się uchwalić tę ustawę przed 1 marca. Takie ustawy należy przyjmować jak najszybciej. Szczególnie, że żyją jeszcze ostatni weterani. Warto zdążyć przeprowadzić taką inicjatywę jeszcze za życia bohaterów – mówi Jan Ołdakowski, poseł klubu Polska Jest Najważniejsza, również zasiadający w komisji kultury. Jego zdaniem projekt dotyczący dnia "żołnierzy wyklętych", powinien być procedowany dużo szybciej. - Pracuję z kombatantami i wiem, że z takimi rzeczami należy się spieszyć, dopóki oni żyją. To są przecież starsi panowie i należy w tej sprawie szybko działać – tłumaczy w rozmowie z portalem Fronda.pl.

Zdaniem Piotra Babinetza "jest szansa, że projekt ustawy wejdzie w życie przed 1 marca". - Pani przewodnicząca zgodziła się ostatecznie na rozpoczęcie prac nad tym punktem. Komisja zajmie się projektem w środę około godziny 15:30. Projekt ma szansę zostać przyjęty przez Sejm jeszcze na najbliższym posiedzeniu. Oczywiście, jeśli będzie poparcie większości w Sejmie – mówi Frondzie.pl Babinetz.

Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, mówi, że trudno mu powiedzieć, czy projekt zgłoszony przez śp. Lecha Kaczyńskiego ma szansę uzyskać większość w Sejmie. Pewien o tym jest jednak poseł Fedorowicz. - Wątpię, by ten projekt wywoływał jakieś kontrowersje. Moim zdaniem niemożliwe jest, by nie został on przegłosowany w Sejmie. Nie mogę sobie tego wyobrazić – mówi Fedorowicz. Zaznacza, że ustawą tą jest osobiście zainteresowany, ponieważ jego rodzice byli żołnierzami WiN.

- Nie sądzę, żeby Platforma Obywatelska czy PSL głosowały za odrzuceniem tego projektu. Wątpię, by zgodzili się nad procedowaniem nad nim tylko po to, by go później odrzucić. Wszystko wskazuje więc na to, że uda się go przegłosować – tłumaczy poseł PiS Piotr Babinetz.

Babinetz informuje jednak, że przed głosowaniem w komisji posłowie muszą rozważyć, czy wnosić do projektu poprawki. - Niektóre środowiska kombatanckie wnoszą o zmianę nazwy – Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Ich zdaniem właściwsze byłoby odwołanie się do faktu, że byli to żołnierze podziemia antykomunistycznego. Natomiast nazwa "żołnierze wyklęci" utrwala stanowisko komunistów wobec działaczy niepodległościowych – mówi poseł PiS. Zaznacza jednak, że sprawę tą rozstrzygną prawdopodobnie posłowie PiS w swoim gronie przed posiedzeniem. - Nie chciałbym, żebyśmy zmieniali zbyt dużo w projekcie zgłoszonym przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To delikatna kwestia – mówi Piotr Babinetz z PiS.

"Żołnierze wyklęci" to określenie wymyślone przez reżim komunistyczny dla nazwania podziemia niepodległościowego, które walczyło o niepodległą Polskę w latach 1944-1963. - Powojenne Polskie Powstanie Antykomunistyczne było pierwszym odruchem samoobrony społeczeństwa polskiego przeciwko sowieckiej agresji i narzuconym siłą władzom komunistycznym. Było też przykładem najliczniejszej konspiracji zbrojnej w skali europejskiej, obejmującym teren całej Polski, w tym także utracone na rzecz Związku Sowieckiego - Kresy Wschodnie II RP – czytamy w projekcie ustawy dotyczącej Dnia "Żołnierzy Wyklętych".

- Pomimo niekorzystnej dla Polski sytuacji geopolitycznej - nie dającej nadziei na możliwość zmiany reżimu komunistycznego w Kraju, "Żołnierze Wyklęci" pozostali wierni w służbie niepodległemu Państwu Polskiemu, dając świadectwo nieugiętej postawy i krwi w setkach bitew i kazamatach katowni komunistycznego aparatu bezpieczeństwa – napisał w projekcie ustawy śp. Lech Kaczyński.

Stanisław Żaryn

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »