Kobieta, która ma już dwoje dzieci, zabiła swoje kolejne dziecko w czterdziestym tygodniu ciąży w maju 2010 roku. Śledczych przekonywała ona, że dziecko urodziło się martwe, a ona sama postanowiła pochować je samodzielnie. Nigdy nie zdradziła jednak, gdzie ukryte było ciało. Śledztwo wszczęto po tym, jak kobieta nie pojawiła się w odpowiednim momencie w szpitalu. Dziecko miało być owocem wieloletniego pozamałżeńskiego romansu.
Sędzia Jeremy Cooke skazał kobietę na osiem lat więzienia, bowiem jak wskazał, zdrowe dziecko zostało zabite na kilka dni przed narodzinami. Jego zdaniem co do tego, że było to okrutne przestępstwo nie może mieć wątpliwości nikt normalnie myślący. Sędzia przypomniał także, że kobieta wcześniej porzuciła już dziecko, a także miała – za wiedzą i zgodą męża – aborcję.

