Okultystyczna 'medycyna'-zabobon za ciężką kasę - zdjęcie
28.05.19, 21:11

Okultystyczna 'medycyna'-zabobon za ciężką kasę

21

Okultystyczne formy ''medycyny'' stanowią przede wszystkim zagrożenie dla naszej duszy. Korzystając z magii, grzeszymy przeciwko pierwszemu przykazaniu, przypisując sobie lub rzekomemu uzdrawiaczowi boską moc. Jednocześnie biorąc udział w takich rytuałach otwieramy się na działanie demonów. Dodatkowo praktyki magiczne urągają wiedzy naukowej, i często służą do wyciągania pieniędzy od ludzi chorych, zdesperowanych, którzy stracili nadzieje na pomoc ze strony medycyny klasycznej.

Bałwochwalstwo to nie tylko kult fałszywych bożków pogańskich, ale także „ubóstwienie tego, co nie jest Bogiem”, czczenie, „stworzenia zamiast Boga”. Bałwochwalcą jest ten, kto „niezniszczalne pojęcie Boga odnosi do wszystkiego, tylko nie do Boga”.

Większość praktyk z ''medycyny'' okultystycznej opiera się na korzystaniu z rzekomej energii życia. O jej istnieniu przekonane były cywilizacje Chin (chi), Indii (prana), Żydzi (cheim) i muzułmanie (ruh). Innymi źródłami ideowymi ''medycyny'' okultystycznej prócz starożytnych religii i filozofii wschodu, jest spirytyzm i teozofia.

O istnieniu rzekomej energii życia przekonywał współcześnie między innymi Wilhelm Reich (Żyd, komunista, ideolog rewolucji seksualnej) – Reich przekonany był też, że w czasie badań pod mikroskopem odkrył podstawowe jednostki życia ''biony''. Zdaniem Reicha rzekoma energia orgonalna jest podstawą życia, obecną we wszystkim co istnieje, i nazywana jest Bogiem. Wytwarzać ma ją słońce i mam być związana z polem magnetycznym ziemi. Reich planował energie orgonalną wykorzystać do sterowania pogodą, wykorzystać w silnikach niezbędnych do lotów w kosmos. W 1956 roku za sprzedaż „akumulatorów energii orgonalnej”, które miały leczyć ze wszelkich chorób trafił do amerykańskiego więzienia.

''Medycyna'' okultystyczna występuje pod szyldem ''medycyny'' holistycznej, często głoszącej wadliwość leczenia klasycznego, i opierającej się na ''leczniczym'' działaniu rzekomych energii. Według zwolenników ''medycyny'' holistycznej „sami jesteśmy odpowiedzialni za to, że chorujemy lub cieszymy się dobrym zdrowiem”. W opinii zwolenników ''medycyny'' holistycznej auto uzdrawianie lepsze jest od leczenia.

Wśród wielu metod ''medycyny'' okultystycznej najpopularniejsze są: akupunktura (leczenie igłami), akupresura (leczenie uciskaniem punktów na ciele), biofeedbeck („elektryczna stymulacja fal mózgowych” by skutecznie kontrolować swoje procesy fizyczne), homeopatia, irydologia (leczenie na podstawie wskazań tęczówki oka), masaż holistyczny, terapie żywieniowe, diagnozowanie okultystyczne (psychometria czyli diagnozowanie poprzez czytanie z przedmiotu należącego do chorego, jasnowidzenie, diagnozowanie mediumiczne w którym duch mówi uzdrawiaczowi na co rzekomo chory jest pacjent), seks rytualny (uzdrawianie poprzez mające znaczenie magiczne praktyki seksualne).

Według new age medycyna okultystyczna ma nie tylko zapewnić zdrowie ale też wyewoluowanie na wyższy poziom, oraz uwolnić od śmierci. Zwolennicy ''medycyny'' okultystycznej, uważają, że terapie takie (często oparte na pogańskich rytuałach) mają być wprowadzone polityką państwa.


Jedną z popularnych metod ''medycyny'' okultystycznej jest leczenie kolorami. W ramach takich ''terapii'' wykorzystywane są urządzenia do rozpoznawania rzekomej aury i urządzenia emitujące odpowiednie kolorowe światło mające ''leczyć''. W takiej terapii „kolory gałek ocznych, paznokci, moczu i kału” decydują „jakiego koloru brakuje danemu organizmowi”. „Brakująca energie przekazuje się albo wewnętrznie – poprzez koloryzowaną wodę, albo zewnętrznie – przy użyciu kolorowego światła”. Taką terapie wspiera medytacja i mantrowanie.

Na zachodzie propagowana jest też ''medycyna'' chińska w formie przygotowanej na zachodni rynek. Ćwiczenia tai chi nawet bez wschodnich idei prowadzi do transowej przemiany umysłu, stanu nad świadomości, propaguje sprzeczną z chrześcijaństwem filozofie opanowania rzekomej energii kosmosu (przypisywania sobie mocy Boga).

„Niedopuszczalne jest zalecanie i praktykowanie przez duchowieństwo ''medycyny''” okultystycznej w tym i bioenergoterapii (która otwiera ludzi na działanie demonów). Niestety dochodzi do tego nazbyt często. Kościół musi aktywnie pomagać wyzwolić od różnych form okultyzmu, w tym i bioenergoterapii – poprzez ewangelizacje i egzorcyzmy, oraz modlitwy charyzmatyczne.

Więcej o okultystycznej ''medycynie'' można przeczytać w publikacjach księdza profesora Zwolińskiego „Bioenergoterapia” i „Feng shui” wydane przez inicjatywę ewangelizacyjną Wejdźmy na szczyt.


Jan Bodakowski

Komentarze (21):

poważnie2020.02.7 0:04
Czy Osteopatia też należy do tej grupy medycyny okultystycznej?
gośka2019.05.29 20:31
nie żyjcie w przeświadczeniu, że wszystko wiecie o wszechświecie...bo jak po śmierci polecicie w podróż tunelami na Sąd do tunelu sądu...to wam szczęka opadnie jak tam jest licho...że nie zasiada Bóg na tronie gdy nas sądzi z szatanem...tylko wszystko w przedsionku niebo - piekła się dzieje
Bebik2019.05.29 10:00
Bardzo dobry artykuł. Wreszcie ktoś mówi otwarcie.
Azazel2019.05.29 9:39
Bodakowski jak zwykle: nie wie, nie rozumie, ale jak księżulo coś napisał, to musi być prawda. O ile poziom wiarygodności frondy jest bliski zeru, o tyle Bodakowskiego - zeru absolutnemu.
Reys2019.05.29 8:59
Niestety pomieszano tu podejrzaną bioenergioterapię z taką np. akupunkturą. O ile pierwsza to w 99% oszuści, a w 1% nie wiadomo co - może demony?, o tyle akupunktura po prostu działa i często stawia na nogi wielu chorych. Oparta jest o dobrą znajomość anatomii człowieka i pobudzanie nerwów w konkretnych miejscach, a nie po prostu o kłucie igłami.
powa\305\274nie2020.02.7 0:13
poczytaj sobie jak powstała i skąd się wywodzi
west2019.05.29 7:29
Poruszony w artykule temat to niestety jeden z aspektów szeroko pojętej medycyny okultystycznej. Ostatnio modna zaczyna być medycyna antropozoficzna. Jak się okazuje jej elementy pojawiają się w formie wykładów na przynajmniej jednej z polskich uczelni wyższych. Kolejna sprawa, to zakwestionowana przez Naczelną Radę Lekarską homeopatia. Ta z kolei jest wykładana na lekarskich studiach podyplomowych przynajmniej jednego Uniwersytetu Medycznego. Można się spierać, sceptyków i zwolenników nie brakuje. Jednak warto w tym miejscu przypomnieć licznie występujące na portalu Fronda publikacji o ojcu Verlinde. Naprawdę warto jednej i drugiej stronie sporu poszukać, poczytać, przemyśleć i potem się wypowiadać.
ewa2019.05.29 7:50
Rozsądne podejście, dziękuje.
Katarzyna2019.05.28 23:56
Ciekawa jestem jaka jest opinia autora artykułu oraz autora wspomnianej książki na temat leczenia bezpłodności metodą naprotechnologii. Bo hipokryzją by było, gdyby metody opisane w artykule uważali za "urągające wiedzy naukowej i często służące do wyciągania pieniędzy od ludzi chorych, zdesperowanych", a nie traktowali w ten sam sposób naprotechnologii.
Maryla2019.05.29 3:12
No przecież Kościół poleca Naprotechnologię. Nie wiesz?
Lekarz2019.05.29 12:04
Nie rozumiem zarzutu pod adresem naprotechnologii. Naprotechnologia to nieco myląca nazwa normalnej medycyny płodności, na którą składa się wiedza z zakresu ginekologii i położnictwa, endokrynologii, psychologii, immunologii, alergologii i chirurgii ginekologicznej. Nie rozumiem jakie można mieć zastrzeżenia? Ja wraz z żoną (oboje jesteśmy lekarzami) przez wiele lat bezskutecznie staraliśmy się o dziecko, pewien znany profesor powiedział, że nie mamy żadnych szans. No, może niewielką szansę daje in vitro. Nie zgodziliśmy się z przyczyn etycznych. Zamiast tego rozpoczęliśmy 3-miesięczną obserwację pod okiem lekarza ginekologa zajmującego się naprotechnologią. Mieliśmy wówczas po 40 lat, więc czas i nasz wiek działały zdecydowanie na naszą niekorzyść. Oboje wykonaliśmy szereg badań, np. badania poziomów określonych hormonów w konkretnych dniach wyznaczonych przez dokładne obserwację (tzw. kalendarzyk tak prześmiewany przez ignorantów). Badania obejmowały także alergie pokarmowe, zaburzenia hormonalne, imnunologiczne itp. itp. Po 3 m-cach oboje otrzymaliśmy leczenie, m.in. niewielkie dawki leków hormonalnych zażywanych w ściśle określonych dniach. Po 2 miesiącach (!) leczenia żona zaszła w ciążę w sposób naturalny i bezproblemowy. Ciąża i poród były całkowicie bezproblemowe. Mamy dzisiaj piękne i zdrowe dziecko. Nie w tym nic niemedycznego. Naprotechnologia to bardziej holistyczne ale całkowicie naukowe i medyczne podejście do sfery płodności człowieka, a nie żaden okultyzm czy szamanizm. Istnieje sporo publikacji naukowych na ten temat. Proszę się dokształcić.
Gnostyk2019.05.28 23:28
Okultyzm niekatolicki jest tak samo groźny jak katolicki.
bezlitosny internauta2019.05.28 22:55
Bodakowski - i wszystko jasne.
filmowiec2019.05.28 21:41
Co za stek bzdur. Wrzucanie do jednego kotła taich, jogi, akupunktury, okultyzmu. Niestety istnieje energia życiowa, widzialna w polu Kirliana, nieuku. Bioenergoterapeuci wspomagani byli przez KK, np.C.Harris w PRL.Kościół musi aktywnie pomagać wyzwolić od różnych form okultyzmu, w tym i bioenergoterapii – poprzez ewangelizacje i egzorcyzmy, oraz modlitwy charyzmatyczne.Akupunktura, czy akupresura są uznanymi metodami wspomagającymi medycynę zachodnią. To samo masaż.A holistyczne podejście-to całosciowe obejmowanie sprawy. Taichi to to po prostu zestaw ćwiczen relaksujących. Można olac ideolo i trenowac dla samego efektu zdrowotnego. A jaka jest róznica pomiedzy prektykami szamańskimi, a np.modłami w intencji-meotodologia podobna, pożądany efekty wyzdrowienia. Fronda jest coraz głupsza, kiedyś czytało się z przyjemnościa artykuły na wysokim poziomie, teraz jest to poziom gazetki ściennej. Wodorosty i namuł. Nie jestem wrogiem KK, czy jego praktyk, ale nie można w czambuł potępiac wszystkiego, co nie podoba się wiejskiemu plebanowi. Istnieją inne kulty, czy ideologie, czyli chodzi o zwalczanie konkurencji. Leczenie relikwiami, itp.obiektami kultu także oparte jest na efekcie panaceum, jak leczenie koralami, czy kryształami.Itd.Itp.
Albert2019.05.28 21:58
"Niestety istnieje energia życiowa, widzialna w polu Kirliana, nieuku" Nie istnieje nic takiego, jak pole Kirliana. To zwyczajny efekt koronowy. Równie dobrze możesz badać energię życiową za pomocą kserokopiarki - zasada działania jest zbliżona. To tak na marginesie wyzywania innych od nieuków.
Filmowiec2019.05.29 4:41
Sorry.W polu elektromagentycznym widać energię zywych organizmów.Czyli ktoś nie doczytał. A poza tym nie piliśmy bruderszaftu ya zybbi.
west2019.05.29 7:17
Panie Filmowcu. Dobrze, że nie jest pan wrogiem Kościoła. Jednak pańskie pojęcie wymaga sprostowania. Nikt nie leczy relikwiami, czy innymi przedmiotami kultu.Lekarzem jest sam Pan Bóg. Proszę poczytać Dzieje Apostolskie, jak apostołowie uzdrawiali w Imię Pana Jezusa. Tak się dzieje i teraz. Istnieje jednak jedna zasada: gdzie nie ma przestrzeni wiary, tam nie ma cudów, w tym również cudownych uzdrowień. Tych z kolei, nawet przebadanych przez ludzi niewierzących nie brakuje.
Mateusz2019.05.28 21:36
Pieprzycie jak potłuczeni, prawda jest taka, że swoimi gusłami niewiele się różnicie od innych religii, z ich ''prawdziwymi'' bożkami.
A2019.05.28 22:08
To jest zawsze zabawne jak "ich" czarna magia jest zła a "nasza" modlitwa (czyli takie same czary jak ich) jest czymś dobrym. :)
Jan Radziszewski2019.05.29 9:02
Durakiem jesteś mówiąc wprost + myślisz, że bogowie istnieją ? Bogów nie ma - to są demony piekielne - diabły które aby zdobyć jak najwięcej dusz dla piekła ukazują się swoim wybrańcom jako Bogowie a ci pozostali wierzą im tzn słuchają diabelskiego Kłamstwa Magów Iluminatów np K Marksa, WŁ Lenina, A. Hitlera-Rotszylda J Stalina, A. Michnika i do piekła wpadają jak liście z drzew w Listopadzie .
Mateusz2019.05.29 13:10
Mniej teorii spiskowych panie Janie, bo panu nie służą. Iluminaci, Jezu ile foliarzy jest wśród katoli.