- Papież bynajmniej nie usprawiedliwia moralnie nieuporządkowanego życia seksualnego. Uważa jednak, że stosowanie prezerwatywy przy niebezpieczeństwie zakażenia jest «pierwszym aktem odpowiedzialności». Byłby to «pierwszy krok na drodze ku seksualności bardziej ludzkiej», niż gdyby miało się wystawić na szwank życie drugiego człowieka, nie używając prezerwatywy – napisał Lombardi w watykańskim oświadczeniu.
Rzecznik zwraca uwagę, że nie ma w tej opinii niczego rewolucyjnego i takie samo stanowisko zajmuje wielu teologów moralnych i władze kościelne. – Z drugiej strony prawdą jest, że nie słyszeliśmy tego jeszcze z ust Papieża, choć mówił o tym w formie potocznej, nie będącej nauczaniem doktrynalnym Magisterium – dodał ks. Lombardi.
Włoski jezuita zaznacza przy tym, że Benedykt XVI odważnie i jasno mierzy się z tym dyskusyjnym tematem, odrzucając z jednej strony złudną „ufność dla prezerwatywy”, a z drugiej podchodząc ze zrozumieniem dla ludzkości "poszukującej nieco po omacku bardziej ludzkiego i odpowiedzialnego przeżywania seksualności".
TPT
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

