W przypadku Afganistanu, gdzie wspierające państwo islamskie siły wojskowe USA i NATO będą stacjonować jeszcze do 2014 roku, dokument wymienia „poważne przeszkody” w zachowaniu wolności religijnej. Są wśród nich wymienione „nękania, zdarzające się co jakiś czas przypadki przemocy, dyskryminację i zniesławiające [niemuzułmanów'/> publiczne oświadczenia posłów do parlamentu”, jak i niektóre afgańskie programy telewizyjne. Celem tych ataków są chrześcijanie, wyznawcy hinduizmu i sikhowie – stwierdza raport.

Także w przypadku kolejnego strategicznego partnera Waszyngtonu – Pakistanu, którego konstytucja „ustanawia islam jako religię państwową”, sytuacja budzi ostrą krytykę Departamentu Stanu USA. „Rząd podjął pewne kroki w celu lepszego traktowania mniejszości religijnych, ale nadal pozostają poważne problemy” – czytamy w dokumencie. Wymienione są tu coraz częstsze i poważniejsze przypadki „zorganizowanej przemocy” jak i nadużycia, do jakich dochodzi w stosunku do niemuzułmanów ze strony pakistańskiej policji.

W raporcie Arabia Saudyjska po raz kolejny wymieniona jest jako „kraj szczególnego zatroskania” ze względu na jej stosunek do wolności religijnej, która „nie jest ani uznana, ani chroniona” przez monarchię saudyjską, a w rzeczywistości „bardzo poważnie ograniczana”. Warto tutaj zauważyć, że Departament Stanu USA zapowiedział w ubiegłym miesiącu, iż wkrótce podpisze największy w historii USA kontrakt z Arabią Saudyjską na dostawę do niej sprzętu wojskowego wartości 60,5 mld dolarów.

Kolejny sprzymierzony z Ameryką kraj – Egipt, który od 1980 otrzymał ze Stanów Zjednoczonych pomoc wojskową na sumę 40 mld dolarów, a od 1975 – pomoc gospodarczą i na cele rozwoju wartości 28 mld USD, również ma kiepskie notowania w raporcie. Tamtejszy rząd w słabym stopniu szanuje wolność religijną, dochodzi do aktów przemocy wobec miejscowych koptów i do ich dyskryminacji, zwłaszcza w przyjmowaniu ich do pracy w instytucjach rządowych – wymienia raport.

W przypadku Iraku autorzy raportu stwierdzają, iż Operacja Wolność nie przyniosła temu krajowi rzeczywistej wolności religijnej. Choć formalnie nowa konstytucja tego kraju zapewnia „wolność wierzeń i praktyk religijnych”, jednak w atmosferze chaosu, działalności terrorystów, przemocy i słabości władzy centralnej, „bardzo niewielu winnych aktów przemocy wobec chrześcijan i innych mniejszości religijnych w tym kraju zostało ukaranych”.

Oczywiście w raporcie po raz kolejny wymienione zostały Chiny, które w 2009 sprzedały Stanom towarów na sumę prawie 300 mld dolarów. Dokument zarzuca Państwu Środka szereg kwestii związanych z wolnością religijną, a wśród nich szczególnie złe traktowanie ludzi wierzących, np. wyjęcie spod prawa grup katolików, dochowujących wierności Stolicy Apostolskiej, podczas gdy członkowie tzw. Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich mogą prowadzić normalną, choć kontrolowaną przez władzę działalność religijną. W podobnej sytuacji znajdują się także tamtejsi protestanci, buddyści, taoiści i muzułmanie, którzy mogą działać tylko w kontrolowanych przez chińskie władze strukturach.

Wśród pozostałych krajów, w których nie szanuje się wolności religijnej, wymienione zostały Indonezja, Birma (Mianmar), Iran, Korea Północna, Sudan i Uzbekistan. Mniejsze lub większe trudności pod tym względem występowały w ub. roku również np. w Wenezueli, na Kubie i w Wietnamie.

roja/Ekai.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »