- Mężczyźni na płaszczyźnie emocjonalnej odkrywają w sobie pewne pokłady, których nie spodziewali się znaleźć. Ojcowie polscy są na etapie zdziwienia samym sobą, tym na przykład, że bycie z dzieckiem sprawia im radość – powiedział. o. Wacław Oszajca SJ w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". - W tamtym roku miałem późny urlop - we wrześniu. Chodzę po górach od 40 lat. Tylu ojców z małymi dziećmi nigdy nie widziałem. Siedzi taki szkrab w nosidełku na brzuchu ojca i się do mnie śmieje. Aż zazdrość bierze – dodał zakonnik.

Duchowny cieszy się, gdy ojcowie przyznają się do tego, że za mało czasu spędzają ze swoimi dziećmi. - To już początek nawrócenia – mówi. Dodaje także, iż dzieci powinny widzieć miłość swych rodziców i na potwierdzenie tych słów cytuje Benedykta XVI: "miłość między mężczyzną i kobietą wyłania się jako wzór miłości (...) w porównaniu z którym (...) każdy inny rodzaj miłości blednieje".

Zdaniem o. Oszajcy niestety zbyt często jest tak, że rodzice dużo mówią o miłości, a nie widać jej w czynach. Żywego wzoru nie zastąpią także kursy przedmałżeńskie. - Na kursy powinni chodzić nie narzeczeni, którzy lada chwila mają się pobierać, ale osoby, które dopiero wchodzą w dorosłość. Odpowiedzialnego ojcostwa powinni się uczyć dużo wcześniej. Wszelkie kursy to jednak tylko pomoc. Ojcostwa powinno się uczyć w domu – konkluduje.

 

sks/GW

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »