O. Knabit: Ataki na księży to wyraz zawodu, że Kościół nie jest taki, jaki powinien być - zdjęcie
28.02.16, 16:42

O. Knabit: Ataki na księży to wyraz zawodu, że Kościół nie jest taki, jaki powinien być

3

Jeśli ksiądz katolicki dzieli się co tydzień w zwyczajnej gazecie swoimi przemyśleniami, jest często w niemałym kłopocie. Nie chce i nie powinien zajmować się politykierstwem, bo tego wszędzie pełno i wielu ludzi ma tego dosyć. A ludzie wierzący i niewierzący spodziewają się od księdza czegoś innego. A czego? Właśnie czego?

Od księdza ma się prawo wymagać, by był możliwie normalnym człowiekiem. Jeśli jest głosicielem religii, która nie potępia człowieka, ale zło umie zauważyć, nazwać i zająć wobec niego stanowisko bez ulegania politycznej poprawności, może być nawet niejako punktem odniesienia.

A tak częste dzisiaj ataki na księży, to nie tylko wyrazy niechęci, czy wprost nienawiści do Kościoła i „urzędników pana B.”, jak to się niekiedy elegancko nazywa, ale są one wyrazem rozgoryczenia i zawodu, że Kościół w swoich prominentnych członkach nie jest taki, jakim być powinien.

Każdy jeden normalny ksiądz, każdy jeden normalny katolik płci męskiej, żeńskiej, czy „nijakiej”, (choć wśród tych ostatnich mamy jeszcze stosunkowo najwięcej normalnych), bardzo wpływa na stabilizację i uspokojenie atmosfery. Czy coś powie, czy napisze, każdy roztropny człowiek powie: No tak. Tak mniej więcej powinno być.

Leon Knabit OSB | Dziennik Polski

Komentarze (3):

anonim2016.02.28 20:26
Czyli jednak Pan Jezus został zabity ponieważ nie spełniał oczekiwań faryzeuszy? Czy o taki przekaz chodziło Ojsu? A może głos niezadowolenia z księży płynie przede wszystkim ze skamieniałych serc zatwardziałych grzeszników? Ja kiedyś plułem na księży bo przypominali o moich grzechach, Jezus o nich przypominał. Kościół ma byc Jezusowy a nie faryzejski!
anonim2016.02.28 21:23
Najlepsze potwierdzenie wiarygodności pasterzy Kościoła widzę w tym, że konsekwentnie głoszą nawet to, czego sobie polityczne, medialne czy finansowe "elity" nie życzą, na czym nie zyskuje się ich poklasku, ich kasy ani zaproszenia do ich towarzystwa.
anonim2016.02.29 12:54
Zgadzam się z tekstem. Myślę, ze nie chodzi o nienawiść do Kościola jako takiego. To jest raczej wściekłość na księży biznesmenów, nie tylko takich jak ten imperator z Torunia. Religia miesza się z polityką nie tylko ideologicznie. Czasem czuć tu zwykle, niskie rozgrywki o władzę i wymóg bezmyślne go posluszenstwa ze strony tych, którzy są niżej w hierarchii, nawet jeśli ich intencje są czyste, a przekaz prawdziwie chrześcijański... Mówienie o pokorze i skromności przez tych hierarchów, którzy w skromności nie żyją, a raczej traktuje się ich jak panów dla swoich gospoś, kucharek, szoferów i sprzataczek w luksusowych wnętrzach, królów niemal, nie budzi zaufania, a może wręcz wywolywać złość. Bo są mniej ludzcy i usluzni niż sam Jezus, natomiast oczekują okazywania większej czci niż On.