O. Dariusz Kowalczyk: To nie celibat jest przyczyną braku powołań - zdjęcie
08.11.19, 12:00(fot.youtube)

O. Dariusz Kowalczyk: To nie celibat jest przyczyną braku powołań

39

- Powołań kapłańskich brakuje nie dlatego, że obowiązuje celibat, ale dlatego, że słabnie wiara w katolickich wspólnotach - pisze w felietonie dla "Gościa Niedzielnego" o. Dariusz Kowalczyk SJ

Jak podkreśla duchowny, nie niepokoi go "perspektywa święcenia na kapłanów żonatych diakonów stałych ani tzw. viri probati, czyli wypróbowanych żonatych mężczyzn."

- Mamy w Kościele katolickim żonatych księży greckokatolickich. Są też żonaci kapłani, którzy przeszli z anglikanizmu na katolicyzm. Nie jestem zaniepokojony, choć nie spodziewam się jakichś nadzwyczajnych owoców po robieniu kolejnych wyjątków w kwestii celibatu duchownych katolickich. - stwierdza

Według niego, "powołań kapłańskich brakuje nie dlatego, że obowiązuje celibat, ale dlatego, że słabnie wiara w katolickich wspólnotach."

- Nie niepokoi mnie nawet dyskusja o diakonacie stałym dla kobiet. Synod nie rekomenduje takiego rozwiązania, ale proponuje wrócić do tematu, by go jeszcze zgłębić. Co z tego wyniknie, zobaczymy, ale wiemy, że nie brakuje, m.in. w Kościele niemieckim, zwolenników nie tylko diakonatu, ale także kapłaństwa kobiet - podkreśla o. Kowalczyk

I dodaje, co go niepokoi.

- Niepokoi mnie natomiast niby pokorna retoryka, którą w kontekście synodu o Amazonii zaprezentował na przykład Alfredo Ferro, kapłan z Kolumbii. Stwierdził on, że „dawno minęły czasy, gdy powielaliśmy wzorce myślenia wyrażające się w ciężkiej doktrynie, w logice zewnętrznej, która patrzy na świat, wychodząc z naszej wizji rzeczywistości, z zachodnich obrzędów, bez uwzględnienia symboli i zwyczajów rdzennej ludności”. Obawiam się, że w lekceważącym mówieniu o „ciężkiej doktrynie” i „logice zewnętrznej” kryje się dość frywolny stosunek do Tradycji katolickiej w ogóle. Bo czymże miałaby być owa „ciężka doktryna”? Kiedy Jezus nauczał o Eucharystii, wielu Jego uczniów stwierdziło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6,60). A kiedy nauczał o nierozerwalności małżeństwa, uczniowie doszli do wniosku, że skoro tak się sprawy mają, to „nie warto się żenić” (Mt 19,10) - wyjaśnia duchowny

- Co do logiki, to nieważne, czy jest zewnętrzna, czy wewnętrzna. Ważne, by była logiką. Bo albo coś jest logiczne, albo nie jest. - dodaje

- Kościół od początku wchodził w inne niż żydowska kultury. Wyrażał swe nauczanie w różnych językach, wykorzystując pojęcia, których w Biblii w ogóle nie ma. Ale robił to, by ewangelizować, szerzyć wiarę w Chrystusa, a nie zapewniać nieustannie, że niczego nie chce narzucać, lecz jedynie słuchać i uczyć się od innych, w tym od innych religii. Rozumiem więc kard. Ouelleta, który wątpi, czy synodalne przesłanie wzbudzi nowy entuzjazm misyjny. W każdym razie pozostaje teraz czekać na posynodalną adhortację. - podsumowuje o. Kowalczyk

 

 

bz/gosc.pl

Komentarze (39):

antek.b2019.11.10 13:51
To nie wiara słabnie tylko świadomość społeczeństwa rośnie,nawet bez szkoły, w dobie internetu każdy może czerpać wiedzę pełnymi garściami,a jest tak, że w konfrontacji z wiedzą i nauką, wiara i religia stają się anachronicznymi bzdurami pozwalającymi jednak armii bezproduktywnych cwaniaków żyć na nasz rachunek,stąd też odwieczna walka kościoła z nauką,z Galileuszem,z Kopernikiem,kościół nie wspomina że jego dzieło,o obrocie sfer niebieskich było przez kościół zakazane, dlatego także kościół tak zawzięcie walczy o opanowanie szkół i obstawienie ich swoimi ludzmi.Ale i oni mają świadomość że oszustwo na wiarę powoli przestaje być wystarczające ,dlatego przy pomocy skorumpowanego przez siebie pisu,mając swoje pięć minut, przepoczwarzają się w obszarników ziemskich ,kamieniczników,budują biurowce, inwestują w nieruchomości wyłudzają atrakcyjne tereny budowlane ,typowo mafijne zachowanie .Ten kraj zacznie się rozwijać tylko wtedy, gdy pozbędzie się tego przytłaczającego go brzemienia, lub chociaż pokaże mu jego miejsce w społeczności,tak jak zrobiła to reszta europy,ale łatwo nie będzie.
PP2019.11.8 21:18
niemałą przyczyną braku powołań jest uzawodowienie kapłaństwa, złe relacje między duchownymi , złe traktowanie przez przełożonych, traktowanie plebanii i parafii jako swojej własności, wyścig szczurów i wprowadzenie atmosfery presji w seminariach. Zniesienie celibatu nie jest rozwiązaniem problemów, bowiem i tak będą problemy. Jeśli duchowieństwo świeckie czyli diecezjalne byłoby uwolnione od celibatu to nie wyobrażam sobie, aby kapłaństwo miałoby być zawodowe jak teraz i stanowiłoby pozycję społeczną i materialną jak dotąd. Wtedy kapłaństwo powinno być wykonywane społecznie i bardziej powszechne tzn więcej księży obsługiwałoby parafię. Celibat jednym służy a innym ciąży. Nie ma jednej reguły. Ponadto ksiądz diecezjalny to duchowieństwo świeckie , więc trzymając się nazwy można dojść do wniosku, że powinni to być zwykli ludzie funkcjonujący poza obecnym systemem gdzie jest plebania i wykonujący jakieś przyzwoite zawody, mający rodziny. Plebania to czasami feudalizm, wikariusz bez wstępu do kuchni-takie przypadki bywały i bywają. Co na to biskupi? Prymas Wyszyński na pewno nie dopuszczał do takich sytuacji.
Styki2019.11.8 18:46
20 stycznia 1610 roku Matka Boża objawiła się jej znowu i powiedziała między innymi: „Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystując osoby posiadające władzę, diabeł starać się będzie zniszczyć sakrament spowiedzi (...) To samo będzie z Komunią świętą. Niestety! Jak bardzo zasmuca Mnie, że muszę ci wyjawić tak liczne i okropne świętokradztwa – tak publiczne jak i tajne – popełnione z powodu profanacji Najświętszej Eucharystii! W czasach tych wrogowie Chrystusa, zachęcani przez diabła, często kraść będą z kościołów konsekrowane Hostie, aby bezcześcić Postacie Eucharystyczne. Mój Najświętszy Syn widzi samego siebie rzuconego na ziemię i zdeptanego przez nieczyste nogi”. Dalej mówi Matka Najświętsza o lekceważeniu sakramentu ostatniego namaszczenia, przez co wiele dusz pozbawionych będzie pocieszenia i łask w decydującej chwili śmierci. „Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem ataków i profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu, oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, nie włączonych do Kościoła. Duch chrześcijański szybko upadnie, drogocenne światło Wiary zgaszone będzie do tego stopnia, że nastąpi prawie całkowite zepsucie obyczajów. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich i zakonnych. Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony. Diabeł prześladować będzie szafarzy Pana w każdy możliwy sposób. Będzie działać z okrutną i subtelną przebiegłością, odwodząc ich od ducha powołania i aby uwodząc wielu. Owi zdeprawowani kapłani, którzy zgorszą chrześcijański lud, wzbudzą nienawiść złych chrześcijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła. Poza tym, w owych nieszczęśliwych czasach, nastąpi niepohamowany zalew nieczystości, która popychając resztę ludzi do grzechu, pociągnie niezliczone lekkomyślne dusze na wieczne potępienie. Nie będzie można znaleźć niewinności w dzieciach, ani skromności u niewiast. W owych chwilach największej potrzeby Kościoła, ci, którzy mają mówić, będą milczeć!”.
Dr Aloha2019.11.8 18:41
Głowa w piasek. Alleluja i do tyłu.
Styki2019.11.8 18:20
Wystarczy przeczytac objawienia z Quito zeby to wszystko zrozumiec co teraz sie dzieje z wiara.
andrzejhahn32019.11.8 18:06
kowalczyk ty nierobie i pasozycie spoleczny jakim prawem mianujesz sie ojcem szmaciarzu
lady chapel2019.11.8 16:23
Nie piszecie konkretnie w czym sprawa. Otóż synod amazoński nie znosi celibatu a dopuszcza do kapłaństwa już żonatych. Kapłan wyświęcony nie może się żenić a jedynie już żonaci mogą być wyświęcani a to duża różnica frendzle pośfincone
MirekT2019.11.8 14:37
O Kowalczyk powinien zauważyć, że dzisiaj to obciach być księdzem Jeszcze nie tak dawno wszelkiej maści dewiaci mogli się spokojnie ukrywać i być chronieni przez KK. Teraz się czepiają, że gej, że ministrantów gania bez spodni, to po co iść do seminarium?
Stanislaw2019.11.8 13:55
Ostatecznie uważam, że dla rozwoju kultu Pachamamy lepiej, żeby w katolicyzmie silnej wiary nie było. Ona bowiem nie sprzyjałaby tej paleolitycznej bogini (zwanej też wenuską)
Matias2019.11.8 13:48
A może jest jeszcze jeden powód. Może kandydat na księdza nie wie, kogo góra każe mu czcić za kilka lat? Jezusa Chrystusa czy Pachamamę? Czy będzie uczył zdrowej moralności katolickiej czy kultu przyrody?
szatan - debil pisane z małej litery.2019.11.8 13:42
@Szatan - debil pisane z małej litery. Popracuj towariszcz nad polskom jazykom. Przymiotniki, rzecz. własne, itp.
Tomek Nosek2019.11.8 13:52
Dobra riposta. Lubię takie ;-)
Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.11.8 14:27
Taka riposta, że aż mi w kopytka poszło. PS. Я тоже знаю русский
you asshole2019.11.8 14:49
good for you asshole
Stanislaw2019.11.8 13:41
W katolickim nauczaniu chyba brak jest nauki wiary, przekonywania do prawdy objawionej. Jest raczej przyzwyczajanie do praktyk religijnych i etycznych. A wiara musi mieć za podłoże przekonanie o prawdziwości owych prawd wierzonych. Dlaczego zrezygnowano z apologetyki, która uczyć powinna, co prawdą, co złudzeniem, a co nieprawdą w wierzeniach? "Bądźcie gotowi do uzasadnianie tej wiary, która jest w was"? Dlaczego tego brak?| Więc brak wiary!
Stanislaw2019.11.8 13:47
Ale uwaga!!! Jeżeli będzie rozumna, ewangeliczna, uzasadniona wiara, wtedy Pachamama się nie ostoi! Pójdzie do Tybru!
ZERRO2019.11.8 13:40
Wzrost akceptacji dla gejów w społeczeństwie jest przyczyną spadku powołań.
JANOSIK2019.11.8 13:35
Najsmiesznejsze na FRONDZIE jest to ze na tematy kosciola i katolicyzmu dyskusje prowadza ludzie co z Bogiem nie maja nic wspolnego
ZERRO2019.11.8 13:43
Każdy ma z Bogiem coś wspólnego przez dar życia.
Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.11.8 14:25
Ci często mają dużo racji z powodu swojego zdrowego dystansu.
ANTEK2019.11.8 12:49
A może tędy droga nie brak powołań, przejmowane seminaria, tworzone zakony ciagły rozwój ? https://trzecizakonfsspx.blogspot.com/; https://www.piusx.org.pl/; https://fsspx.org/en/mass-locator
Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.11.8 12:49
Być może spadek powołań to znak czasów? Była era Pogaństwa, potem siłowego wprowadzenia Chrześcijaństwa, które okres świetności ma za sobą. Obecnie obserwujemy schyłek epoki chrześcijańskiej.
Ron2019.11.8 13:27
Raczej schyłek rozumu ...
MirekT2019.11.8 14:41
Tam gdzie zaczyna się religia, kończy się rozum.
XXX2019.11.8 12:40
Głównym powodem spadku powołań jest po prostu OBCIACH bycia księdzem. Posada faceta w sukience pachnącego kościelną ławką i opowiadającego o magicznych bożkach nie jest dla młodzieży atrakcyjna.
jojaha 2019.11.9 12:35
W jakich sukienkach.... do mszy tylko a reszta w cywilu nie zawsze z koloratka
kordon2019.11.8 12:32
słabe
alcapone2019.11.8 12:19
Brak powołań to bardzo ciekawa kwestia. I myślę że nie ma prostych rozwiązań, być może nie ma żadnych rozwiązań, … poza czekaniem na cud. Ja nie żartuję. Mamy jakieś zupełnie nowe czasy, za mojego życia świat zmienił się ogromnie, i mknie dalej do przodu. Aha, dobrze by było zacząć od podstaw. Bardziej serio czytać Pismo Święte, i z większą wiarą, ale też bez fantazjowania i dopisywania swoich "mądrości". Tam w oryginale jest mnóstwo mądrości. Teoria ewolucji choćby, naukowa teoria powstania świata i życia ( na początku był wielki wybuch, itd. ), jest w istocie tandetnym paranaukowym humbugiem nadającym się do żartów, o czym dzisiaj już doskonale wiadomo. A zarazem jest masowo rozpowszechniana, bez oporu ze strony Kościoła Katolickiego. I jest ta paranauka PODSTAWOWYM orężem walki z Chrześcijaństwem. Więc wrzucam kolejny kwiatek, pojawiający się nonsens gdyby ta teoria była słuszna. Delty dużych światowych rzek przyrastają po kilkadziesiąt metrów rocznie. Przyjmijmy ostrożnie 10 metrów. Więc ile powinna wynieść dla przykładu długość delty Amazonki po milionie lat? Tak, zgadli państwo 10 tysięcy kilometrów, czyli powinna ona sięgać aż do Afryki. Trafiony, zatopiony. :-)))
alcapone2019.11.8 12:47
Trafieni, zatopieni wyznawcy przestarzałych guseł o ewolucji dają kolejne minusy. Ale polemiki brak. :-)))
P2019.11.8 12:55
Chłopie :) A z czym tu polemizować? Przecież napisałeś taką bzdurę, że swobodnie możesz dopisać że "wczoraj spotkałem Muminka na Smoku" - i będzie pasować do reszty. Alee kreatywny jesteś. To trzeba przyznać. :)
alcapone2019.11.8 13:00
To lepiej niedorozwoju umysłowy wyjaśnij jak to z tymi deltami rzek jest? Zresztą, problemów z teorią ewolucji jest dużo więcej, dzisiaj już wiadomo że jest to zwykły paranaukowy bełkot. Tylko kto się odważy powiedzieć to głośno? I co będzie później?
az2019.11.8 13:17
@alcapone - masz rację, że tzw. teoria Darwina już dawno została przez świat nauki sfalsyfikowana. Panu Bogu nie potrzebna była ewolucja do niczego. Zanim stworzył organizmy żywe musiał stworzyć, uformować podstawę wszystkiego w czym żyjemy, świat cząstek elementarnych. Gdyby tworzył je przez ewolucję, czyli próbowałby różne kombinacje energii tak aby powstała jakaś zamierzona cząstka byłby miernym Kreatorem, uczącym się na błędach. Świat cząstek elementarnych i energii działa w doskonały, matematyczny sposób. Ale światem oddziaływań kwantowych rządzi już zupełnie inna nauka, inne rozumowanie do którego ludzki rozum już się nie nadaje. Żadna ślepa, bezkierunkowa, bezrozumna, przypadkowa zmiana konfiguracji, kombinacja molekuł nie stworzy niczego co miałoby wykonać określoną pracę, ponieważ wszystko co jest w organizmach jest niezbędne i wykonuje swoją pracę aby organizm funkcjonował doskonale, optymalnie. Gdyby Pan Bóg posługiwał się ewolucją i próbował różne prototypy stworzeń, testował je i przeprojektowywał byłby zaiste miernym Kreatorem, popełniającym błędy A Pan Bóg błędów nie popełnia. Każdy organizm jest dziełem skończonym i doskonałym w swoim działaniu. A że coś go czasem innego zje to już inna sprawa. Ewolucja owszem ma miejsce i jest to inteligentna cecha DNA, które może dostosować organizm do warunków ale w pewnych granicach. Nie może zmienić jednak jego kształtu w coś innego, ponieważ musiałby zostać przeprogramowany cały kod DNA. To tak jak zrobić quada z motoru. Najpierw musi być wizja, projekt, wykonanie podzespołów i testy a na końcu testy sprawności aby nowy pojazd funkcjonował doskonale. Króluj nam Chryste !
Marek212019.11.8 12:18
Jeżeli zniesienie celibatu nie ożywi Kościoła (może i nie) to co jeszcze jest w stanie go ożywić? Jakoś na razie wszystkie inne środki zawodzą.
Beno2019.11.8 12:34
Kościół ożywił papież Jan Paweł II i pokazał, jak go ożywić. To nie księża polscy mają się uczyć duszpasterstwa i teologii od Zachodu, to Zachód powinien uczyć się od Polskiego Kościoła.
Marek212019.11.8 12:46
Jan Paweł II nie żyje od 14 lat. Świat się zmienia, Kościół się zmienia, Polska się zmienia. Kościół w Polsce jest dziś słabszy niż 14 lat temu. Nie zaradzi się temu magicznymi zaklęciami.
Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.11.8 13:09
Kościół też się zmienia i dostosowuje, ale robi to z dużym opóźnieniem. Nie ma nic stałego w Chrześcijaństwie, tutaj wszystko jest umowne.
Beno2019.11.8 13:47
No właśnie tak się zmienia, że pustoszeją kościoły, pustoszeją seminaria i chaos w Kościele. Papież św. Jan Paweł II miał wizją Kościoła, potrafił ten Kościół ożywić (4 miliony młodzieży na spotkaniu z Ojcem św. w Manili) i wskazał mu drogę na przyszłość. Swiat się zmienia - tylko w jakim kierunku? Kościół to tego marazmu w ogóle nie musi się dostosować. Kościół ma swoją Prawdę i tej Prawdzie ma być wierny, a nie wprowadzać zamęt. Austriacki młodzieniec ma więcej "oleju w głowie" niż obecny papież i wielu biskupów.
Marek212019.11.8 14:26
Ale to nadal ple-ple-ple. Konkret! Wyrzucanie figurek do Tybru spowoduje wzrost powołań? A ożywienie za JPII było i minęło, bo zmienił się świat. Potrzebne jest nowe. Jak?
Beno2019.11.8 23:42
Jak widzę, to inteligencją nie grzeszysz. Zycia pokazuje jak. Tradycjonaliści mają pełne Kościoły, a progresywni i protestanci, którzy wszystko dostosowali do świata mają puste kościoły. Jak? Czytaj przemówienia papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI - wytyczyli drogę dla Kościoła na dzisiejsze czasy i na cały XXI wiek. Niemcy cały czas eksperymentują i co im z tego wychodzi? Nic. Zamiast lepiej to coraz gorzej. Mądremu wystarczy, a głupiemu dalsze tłumaczenie nie pomoże.