Na kolejnych ujawnionych przez „Wprost” nagraniach Radosław Sikorski żali się Jackowi Rostowskiemu, że nie może zdobyć armaniaku rocznik 1957, a tego potrzebuje na prezent dla Donalda Tuska.
„Cała ambasada na Kubie dwoi się i troi, żeby zdobyć najlepsze cygara dla Tuska” - odpowiada szef dyplomacji.
„Ja się staram, kubańskie cygara, a dopiero gdzieś za piątym razem gdzieś pobocznie się dowiaduję, że on nie lubi kubańskich cygar. Woli słabsze. Kubańskie za mocne, ale niech powie do cholery. Placówka się dwoi i troi, najlepsze kubańskie cygara, przesyłka dyplomatyczna…” – ubolewa Sikorski.
MaR/Wprost.pl/Gazeta.pl
