Stacja TVN24 podała, że dotarła do dokumentu przesłanego przez dyrekcję gdańskiego więzienia policji dzień przed wyjściem Stefana W. na wolność. Z więźniem rozmawiał wychowawca zakładu karnego Gdańsk-Przeróbka, pytając choćby o plany na przyszłość, jakie ma Stefan W.

Miał on chcieć zostać bezdomnym, mieszkać w różnych ośrodkach dla bezdomnych oraz jeździć pociągami po kraju.

We wspomnianej notatce, jak cytuje TVN24, pojawić się miały słowa, wedle których:

[…] Do województwa pomorskiego nie będzie przyjeżdżać, bo to »siedlisko Platformy«”.

Z kolei w innym fragmencie pojawiają się rzekomo słowa o jego antydemokratycznych poglądach i sympatii do PiS. W notatce napisano:

Po opuszczeniu zakładu karnego zamierza udać się na lotnisko, a gdyby nie udało mu się kupić biletu na samolot, to uda się na dworzec PKP i wyjedzie do innego województwa, gdzie rządzi PiS, bo jest zwolennikiem PiS-u, cyt. słowa skazanego »chciałbym, by Jarosław Kaczyński został dyktatorem«”.

dam/tvn24,onet.pl