Posłowie zagłosują dziś ws. wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu posłowi Platformy Obywatelskiej Sławomirowi Nitrasowi. Za jego uchyleniem opowiedziała się komisja regulaminowa. Prokuratura chce postawić Nitrasowi zarzuty związane z czterema przestępstwami, o które jest podejrzany. Chodzi m.in. o naruszenie nietykalności wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety.
23 marca sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych rozpatrzyła wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Sławomirowi Nitrasowi i opowiedziała się za jego przyjęciem. Wczoraj Sejm wysłuchał sprawozdania komisji. Mówiąc o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku szef komisji, poseł Kazimierz Smoliński podkreślał, że komisja ani Sejm nie są sądem i uchylenie immunitetu pozwoli posłowi dowieść swojej ewentualnej niewinności.
Sam Sławomir Nitras przekonywał w Sejmie, że wniosek prokuratury został przygotowany z powodów politycznych.
- „Został napisany z jednego powodu: by mnie skazać i uniemożliwić mi sprawowanie mandatu”
- mówił.
Śledczy chcą postawić Sławomirowi Nitrasowi zarzuty dot. czterech czynów, których miał dopuścić się w 2018 i 2020 roku. To znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej posłanki PiS Iwony Arent, naruszenie nietykalności cielesnej wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety i stosowanie przemocy wobec reportera TVP Info Miłosza Kłeczka.
Nagranie ataku furii Nitrasa, sztabowca #Trzaskowski2020. pic.twitter.com/VwRNw5LjvJ
— Pan Krzysztof (@PanKrzysztof_) July 2, 2020
kak/PAP, Interia.pl
