Urząd statystyczny w Wiesbaden poinformował, że w 2013 roku zabito w Niemczech 102 800 dzieci. To o 3,8 proc. mniej niż w 2012 roku, jednak, jak podkreślają obrońcy życia, te statystyki to prawdziwy skandal. Dodatkowo mogą być zaniżone, bo nie obejmują wszystkich aborcji.
Jednocześnie w Niemczech spadła liczba kobiet zdolnych do zajścia w ciążę i porodu. Każdego roku jest ich o ok. 100 tys. mniej. Aż 74 proc. kobiet, które w 2013 roku zdecydowały się za Odrą na aborcję, była w wieku od 18 do 34 lat. Co przerażające, tylko 4 proc. wszystkich wykonanych aborcji miało związek z zagrożeniem fizycznej lub psychicznej szkodli dla matki lub z gwałtem. Reszta w żaden sposób nie zagrażała kobietom, które zdecydowały się na zabicia swoich dzieci.
Część z dokonanych aborcji została sfinansowamna z pieniędzy podatników, co według obrońców życia jest całkowicie niedopuszczalne.
pac/kath.net
