Niemcy wchodzą na ścieżkę schizmy - zdjęcie
09.05.15, 13:53

Niemcy wchodzą na ścieżkę schizmy

22

W mijającym właśnie tygodniu niemiecki Kościół zrobił znaczny krok do przodu. Do przodu – to znaczy w wybranym przez siebie kierunku nieposłuszeństwa Tradycji. We wtorek piątego maja ogłoszono, że biskupi zreformowali kościelne prawo pracy. Po co? Episkopat mówił  wprost: chodzi o wyjście naprzeciw tym, którzy żyją niezgodnie z nauczaniem Kościoła. Kardynał Rainer Maria Woelki, który całą rzecz ogłaszał, gorąco prosił, by wszyscy biskupi podporządkowali się nowym rozporządzeniom. W praktyce oznacza to pójście drogą sekularyzacji i otwarcia Kościoła na oścież na ducha czasu.

Wcześniej w niemieckim Kościele panowała zdrowa praktyka wyrzucania z pracy wszystkich, którzy wybierali życie publicznych cudzołożników. Nauczyciel w katolickiej szkole wstąpił w nowy związek cywilny – był zwalniany. Przedszkolanka w katolickim przedszkolu zawarła homoseksualny związek partnerski – automatycznie traciła pracę. W ten sposób Episkopat unikał siania zgorszenia. Niestety – we wtorek z tego zrezygnowano. Teraz odejście od wzorca katolickiego życia będzie jedynie w bardzo rzadkich i szczególnych przypadkach oznaczać utratę pracy. W praktyce oznacza to, że, na przykład, otwarcie homoseksualna, żyjąca w jednopłciowym związku osoba będzie mogła być pracownikiem katolickich organizacji i instytucji. W jaki sposób ma nieść w pracy świadectwo Chrystusa? To niemożliwe, bo jej życie świadczy wyraźnie przeciwko prawdzie, jest wymownym i jednoznacznym znakiem buntu.

Jednak większość niemieckich biskupów takie rozwiązanie poparła – przeciwko głosował zaledwie co trzeci hierarcha. Jak ocenia katolicki publicysta Mathias von Gersdorff, jest to realizacja założeń przyjętych przez Episkopat przed nadchodzącym synodem, które, idąc za błędami głoszonymi przez kardynała Waltera Kaspera, otwarcie sprzeciwiają się katolickiej doktrynie. Wspomniany publicysta pisze jasno: niemiecki Kościół dokonuje „samosekularyzacji” i z własnej woli ugina się przed duchem czasu. „Episkopat dokonał tego, co w innych krajach byłoby możliwe wyłącznie za pomocą liberalnych rewolucji" – ocenia von Gersdorff – i obawiamy się, że ma całkowitą rację.

Niemcy pokazują wyraźnie, że są zdecydowani iść w kierunku wytyczonym 31 października 1517 roku przez Lutra. Przecież, jak to mówił kilka zaledwie miesięcy temu kard. Reinhard Marx, niemiecki Kościół „to nie jest filia Rzymu”. A skoro to nie jest „filia Rzymu”, to nikt nie ma prawa mu dyktować, jak ma postępować wobec publicznych cudzołożników! Na dwa lata przed pięćsetleciem narodzin wielkiej herezji protestanckiej kard. Marx przekonuje, że katolicy „mogą uczyć się” od Lutra, z wielkim pożytkiem czytając jego pisma. Jakiego pożytku mielibyśmy szukać w pismach ojca straszliwego w skutkach buntu? Dlaczego mielibyśmy sięgać z nadzieją na owocną naukę po dzieła, które stały się zaczynem jednej z największych tragedii europejskiego Kościoła?

Dla ducha katolickiego nie ma już w Niemczech wiele miejsca. Biskupi są gotowi porzucić prawdziwą wiarę i przeprowadzić protestantyzację Kościoła, przyjmując liberalizm za swoją ideologię już nie tylko w kwestiach politycznych, ale nawet i doktrynalnych.

Co więc zrobią, gdy na tegorocznym synodzie, jak wszystko na to wskazuje, zatryumfuje prawda i ojcowie synodalni wraz z Ojcem Świętym Franciszkiem jasno odrzucą fałsz herezji chcącej znieść w praktyce nierozerwalność małżeństwa? Czy Niemcy wyciągną wszystkie konsekwencje z zaprezentowanej przez przewodniczącego ich Episkopatu niezgody na ultramontanizm i wejdą na ścieżkę bluźnierczej schizmy? W to nie chcemy wierzyć. Z drugiej strony jednak: czy tylu kardynałów i biskupów będzie w stanie przyjąć z pokorą decyzję Stolicy Świętej, kładącą kres ich szkodliwym rojeniom? Czy zrozumieją, że liberalny katolicyzm to niedająca się utrzymać chimera? Odpowiedź na te pytania zna tylko Pan. My możemy jedynie modlić się za niemieckich kapłanów, co polecamy uczynić słowami św. Faustyny:

„O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie.

Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana – bo Ty wszystko możesz”.

Paweł Chmielewski

Komentarze (22):

anonim2015.05.9 14:34
jawny przykład swądu szatana w Kościele, masoneria opanowała Kościół i małymi krokami zbliżamy sie do antypapieża, niedługo usuną obrazy św. i może i Krzyże
anonim2015.05.9 14:42
No ale o co chodzi ? Episkopat w Polsce poparł inVitro ogłaszając ze żadnych kar kościelnych w imię politycznego interesu, dla poslow katolików za głosowanie na "tak" nie będzie , to czemu teraz fronda jątrzy jak juz nie w imię politycznego interesu lecz miłości episkopat niemiecki poparł związki partnerskie ?
anonim2015.05.9 14:47
To tylko przygrywka i przygotowanie gruntu na spodziewaną zmianę po synodzie dotyczącym rodziny....Niemcy już czyszczą przedpole.
anonim2015.05.9 14:52
Z tego co wiem, Luter nigdy nie popieral zwiazkow gejow, ale walczyl z platnymi odpustami. I to bylo dobre, dla calego Kosciola. Bo taka sytucja by za odpust placic, byla kuriozalna. Zas nie wiem czemu oni teraz powoluja sie na Lutra by wprowadzic nauke zupelnie niezgodna z Nauka Jezusa : ( Bo jakos nie kojarze by Lutrer mowil cos o slubach gejow. Moze w tezach Lutra bylo troche herezji, ale ogolnie Jego nauka bylo spoko : ) Tak samo jak Luter nie namawial do wojen, choc poszli za nim tacy co niby w jego imie w imie jego nauki wszczeli wojne. I nie wiem czy potem Luter zwiazal sie z siostra zakonna czy nie, nie mnie to oceniac ale Bogu, ale nie to bylo przedmiotem jego nauki, ale raczej czynna milosc blizniego przejawiajaca sie w pomocy biednym. Wiec nie wiem czemu ci, ktorzy chca tolerowac jawny grzech i wystepowanie przeciw nauce Jezusa, powoluja sie na Lutra, ktory napisal: "Teza 62: Istotny, prawdziwy skarb Kościoła to święta Ewangelia chwały i łaski Bożej." Wiec ja sie pytam gdzie w Pismie Swietym jest napisane, ze mamy tolerowac grzechy i obnoszenie sie z nimi. Bo to cos innego niz szczere zalowanie za grzech i otwarte mowienie, ze jest sie grzesznikiem i potrzebuje sie łaski Boga. Z Bogiem : )
anonim2015.05.9 14:57
@ufam Tak niestety kończy się zastąpienie scholastyki fenomenologią w seminariach niemieckich. Polecam wykłady ks. prof. Tadeusza Guza, niewątpliwie świetnego znawcy tematu herezji Marcina Lutra. Niestety "ogólnie jego nauka była spoko" jest po prostu nieprawdą...
anonim2015.05.9 15:00
@ufam ale Luter dopuścił rozwody i powtórne małżeństwa. A o to przede wszystkim w tym tekście chodzi ...
anonim2015.05.9 15:32
Ja jestem katoliczka, i nie do konca zgadzam sie z nauka Lutra, ale nie uwazam, ze nalezy pisac na czyjs temat klamstwa. Nie lubie obludy. Owszem, jesli macie jakies wypowiedzi, dokumnety Lutra, gdzie mowi, ze rozwody i sluby gejow sa spoko chetnie poczytam i odniose sie do tego. Ale nie mozna pluc na czyjas pamiec. Luter nie popieral rozwodow, wiec nie rozumiem, ani tych co go krytykuja ani tych co chwala jego postawe... i go nasladuja. Luter o malzenstwie: "Małżonka stanowi wraz z mężem jedno ciało i jedną krew, tak iż nie można wyrządzić mu większej szkody jak na tym dobru. Dlatego też powiedziano tu wyraźnie, iż nie wolno sprowadzać hańby na nikogo przez krzywdzenie jego małżonki. Odnosi się ono szczególnie do cudzołóstwa z tego powodu, ponieważ było ustanowione i nakazane wśród ludu żydowskiego, iż każdy powinien wstępować w stan małżeński. Z tego też względu starano się o to, by młodzież wcześnie zawierała związek małżeński; stanu panieńskiego nie ceniono wcale, poza tym nie było dozwolone nierządne życie kobiet i mężczyzn. Dlatego cudzołóstwo uważano u nich za najbardziej plugawą nieczystość. Ponieważ zaś wśród nas nagromadziło się mnóstwo obrzydliwych mętów, wszelkiej niecnoty i rozpusty, przykazanie to skierowane jest zwłaszcza przeciwko każdej nieczystości, jakkolwiek by się nazywała; zabrania ono nie tylko samego zewnętrznego aktu, lecz również różnego rodzaju pobudek, zachęcania i środków, tak aby serce, usta i całe ciało utrzymane były w czystości i aby nie dawały sposobności, pomocy ani nie pomagały radą do nieczystości". Ja tu nie widze zachety do nieczystosci czy rozwodu, ale podkreslenie, ze malzonka z mezem stanowi jedno cialo... Owszem, jesli ma jakies inny nauki, chetnie sie do nich odniose, bo bylabym obludna i bylabym ignorantka gdybym nie chciala swojej wiedzy poglebiac ; ) Ale jak narazie obludnikam sa ci w niemieckim Kosciele co wycieraja sobie usta Lutrem, ktory byl przeciwny wszelkiej rozpuscie, aby walsnie moc ta rozpuste tolerowac : (
anonim2015.05.9 15:38
W katolickich instytucjach takie coś jest "zdrowe" bo uczniowie Chrystusa mają świecić przykłądem - gdy zwalnia się kogoś za to że ma dziewczynę nie żonę ok to sprawa Koscioła. Dużo groźniej było by (co marzy się niektórym "Terlikowskim") by w całym życiu publicznym panowały takie "zasady" wtedy to byłby już totalitaryzm pełną gębą.
anonim2015.05.9 15:50
Marekwu - bardzo chetnie poslucham tego wykladu jak glos naprawie w latopie : )
anonim2015.05.9 15:58
@Ufam - co do Lutra: - z artykułu można wnioskować, że chodzi o odłączenie się Lutra od Rzymu, a nie jego wnioski o małżeństwie, - jeśli mnie pamięć nie myli, jeden z książąt w ówczesnym Reichu, Filip Heski, chciał mieć drugą żonę za życia pierwszej. W tajemnicy m.in Luter zaakceptował to, powołując się na przykład patriarchów. Sprawa wyszła na jaw i była powodem wielkiego skandalu.
anonim2015.05.9 16:01
@ufam Tu kilka cytatów z Lutra....może Cię otrzeźwi: Bóg nie może być Bogiem, najpierw musi on stać się diabłem. (…) Muszę przyznać boskość diabłu za krótką godzinę i niech diabelskość będzie przypisana do naszego Boga. Ale to pierwsze dni jeszcze. W końcu możemy rzeczywiście powiedzieć: Jego dobroć i lojalność panuje nad nami. Chrystus popełnił cudzołóstwo przede wszystkim z kobietą przy studni, o której Święty Jan mówi nam. Czyż nie wszyscy o mówią Nim, mówiąc: „To, co on robił z nią?” Po drugie, z Marią Magdaleną, a po trzecie z kobietą złapaną na cudzołóstwie. Tak więc nawet Chrystus, który był tak sprawiedliwy, jest winny rozpusty przed śmiercią. Dzieło i słowo Boże mówią nam jasno, że kobiety winny służyć małżeństwu lub prostytucji. Jeśli kobiety męczą się i umierają po licznych porodach, nic w tym złego; niech umierają, byle tylko rodziły, na to są. Jeśli Żydzi nie chcą się nawrócić, to nie powinniśmy ich dłużej cierpieć wśród nas ani cierpliwie znosić ich obecności. Każdy chrześcijanin jest swoim własnym papieżem. Rozum to jest największa k...a diabelska; z natury swojej i sposobu bycia jest szkodliwą k...ą; jest prostytutką, prawdziwą k...ą diabelską, k...ą zeżartą przez świerzb i trąd, którą powinno się zdeptać nogami i zniszczyć ją i jej mądrość. Rzuć jej w twarz plugastwo, aby ją oszpecić. Rozum jest utopiony i powinien być utopiony w Chrzcie… Zasługiwałby na to, ohydny, aby go wyrzucono w najbrudniejszy kąt domu, do wychodka. To takie pierwsze z brzegu....
anonim2015.05.9 16:05
Aktualne jak chyba nigdy dotychczas pozostaje pytanie z Ewangelii św. Łukasza: "Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" (Łk 18,8)
anonim2015.05.9 16:13
@ufam Tak jak @marekwu polecam wykłady ks.prof Tadeusza Guza.
anonim2015.05.9 17:53
Już dawno niemieccy kapłani byli bardzo tolerancyjni, np by pozwolić dziecku przystąpienie do I Komunii wystarczy, by potrafiło się przeżegnać ( nie musi znać modlitw), nie spowiada się takich maluchów, a spowiedź odkłada się ewentualnie, gdy będzie dorosłe. A i wtedy unika się spowiedzi, gdyż kapłani uważają, iż wystarczy spowiedź powszechna na początku Mszy. I tak zgodnie obok siebie przystępują obok siebie do komunii -np. żona, mąż i jego kochanka lub młodzi żyjący z sobą bez ślubu oraz kobiety, które popełniły grzech aborcji. Zatrważające są też wyniki ankiety przeprowadzonej anonimowo wśród niemieckich kapłanów - tylko ok. 50 % z nich modli się codziennie i tyluż spowiada się rzadziej niż 1 raz w roku. Na terenach południowych - Bawaria i okolice jest znacznie lepiej.
anonim2015.05.9 18:02
Dość częste są przypadki kapłanów mających " przyjaciółki" i dzieci - ich parafianie nie widzą w tym nic złego, tolerują to, a te panie nie ukrywają swego związku z kapłanem. Dane te pochodzą z dobrego źródła, bo z ust kapłana i siostry zakonnej, którzy znają tamte warunki , wyjeżdżają do Niemiec, pracują tam oraz mają tam krewnych. Na terenach, gdzie katolicy są w mniejszości, sytuacja jest najgorsza. Powinniśmy się więc gorąco modlić za niemiecki Kościół, bo rzeczywiście sytuacja wygląda bardzo groźnie.
anonim2015.05.9 19:17
Ciekawe dlaczego nikt nie zauważa, że tym bezecenstwom przyklaskuje po cichu Bergoglio. Sam kard Kasper powołuje się na to przyzwolenie! Ryba gnije od głowy!
anonim2015.05.9 19:52
Niemcy od zawsze knuli i spiskowali. Historia niczego ich nie nauczyła.
anonim2015.05.9 20:29
Reformacja, to wielka herezja??? Za to sprzedawanie odpustow i seks kaplanow ze wszystkim co nie ucieka na drzewo, to spoko? Pan Chmielewski zyje chba w jakims rownoleglym wszechswiecie.
anonim2015.05.9 23:12
Wojcieszek_Polaczek jest KŁAMCĄ i jak każdy lewy KŁAMIE! Za publiczne popieranie procedury przemysłowej produkcji ludzi zwanej dla niepoznaki technicznym "in vitro" czyli "pozaustrojowo" jest Excommunicatio latae sententiae -czyli ekskomunika zaciągana z mocy samego prawa, dokładnie tak samo jak za zabijanie dzieci przed urodzeniem technicznie zwane "aborcja" Ileż to się ci lewi natrudzą, żeby Katolikom próbować mieszać i głupoty wciskać... no, chyba, że Wojcieszek_Polaczek pisał o episkopacie z kościoła czersko-wiertniczego...
anonim2015.05.10 0:16
Oto i plony Vaticanum II po 50 latach "otwarcia się Kościoła na świat".
anonim2015.05.10 10:42
Bielzz Dziekie za tak szerokie dopełnienie mojej sygnalowej jedynie wypowiedzi. Niestety muszę się z nimi w pelni zgodzić. Uzywam okreslenia " niestety" bowiem nie znajduję w tym potwierdzeniu choćby cienia satysfakcji. Boleje moje serce, że KK pod wodzą czlowieka masonskich interesów (z poruczenia masona kard Martiniego) schodzi na szatanskie tory coraz wyraźniej. Czas gotować się do zejścia z Prawdziwą Wiarą do katakumb. Więcej zobaczymy po pazdziernioowym synodzie...
anonim2015.05.12 18:44
@Blum "Tu kilka cytatów z Lutra....może Cię otrzeźwi: (i dalej)" Podaj proszę, źródło, bo mam przemożne wrażenie, że rozpoznaję fragment jednego z popularnych w katolickim piśmiennictwie poreformacyjnym apokryfów:)