Jest szansa na podwyżki dla nauczycieli; nie było w tej sprawie rozmów z minister edukacji; konkrety mogą być znane za kilka miesięcy - powiedział wicepremier, Mateusz Morawiecki. Trwają prace nad mechanizmem zachęt do dłuższego pozostawania na rynku pracy - zadeklarował.

Morawiecki pytany był we wtorek na antenie TVN24 o poniedziałkowe doniesienia dziennika "Fakt", z których wynika, że nie wyraził on jeszcze zgody na podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli. Minister edukacji Anna Zalewska informowała w marcu, że w kwietniu przedstawi harmonogram podwyżek dla nauczycieli. Wicepremier odnosząc się do tych informacji podkreślił, że "nie było jeszcze takiej rozmowy".

"Dziennik +Fakt+ jest chyba lepiej poinformowany o rozmowach, które toczę, niż ja sam" - powiedział. "Do tematów budżetowych przystąpimy w ciągu najbliższych dwóch miesięcy" - wskazał Morawiecki.

Dopytywany, czy jest szansa na podwyżki dla nauczycieli, Morawiecki powiedział, że "oczywiście". "Wszystko jest kwestią tylko uzgodnienia w jakiej skali" - zaznaczył. "Tutaj w ogóle jeszcze nie było rozmów na ten temat. Na pewno w ciągu paru miesięcy będziemy więcej konkretów znali" - zapewnił minister rozwoju i finansów.

Wicepremier odniósł się też do marcowych informacji medialnych, z których wynika, że rząd myśli nad wprowadzeniem programu 10000+. Miałby to być bonus zachęcający do pozostania na rynku pracy przez dwa lata po osiągnięciu wieku emerytalnego. Po minimum dwóch latach emeryt miałby dostać około 10 tys. zł. Temu, kto chciałby pracować jeszcze dłużej, z każdym kolejnym rokiem kwota ta by rosła.

emde/Źródło: www.kurier.pap.pl