Artykuł "Porozmawiaj ze mną o... seksie, czyli jak rozmawiać z nastolatkami bez tabu o antykoncepcji" mógłby zostać uznany za kolejny agitacyjny tekścik na rzecz antykoncepcji. Tyle, że dr Aleksandra Jodko, członek Rady Naukowej Kampanii „Nie jestem gotowa, aby być mamą, jeszcze nie teraz”, doradza na portalu dla nastolatków (sic!). Pani doktor sugeruje, jak rozmawiać z dzieckiem o seksualności, "szczególnie w okresie wakacji, które są czasem wzmożonej aktywności seksualnej wśród młodzieży".

 

"Rozmowy o antykoncepcji są szansą na zapewnienie dziecku bezpiecznej inicjacji seksualnej i nauczenie go zdrowych zachowań w obrębie zdrowia reprodukcyjnego" - tłumaczy dr Jodko, po czym przystępuje do kilku wyśmienitych rad dla rodziców nieletnich. 

 

W rozmowach z dorastającym dzieckiem warto również pamiętać o kilku sprawach:

   

     - Współczesne metody antykoncepcyjne nie szkodzą zdrowiu i są w pełni odwracalne – środki dobrane przez lekarza dla nastolatki nie mają wpływu na płodność i nie wywołują znaczących skutków ubocznych.
   

    - Dostępne są zarówno metody, których zastosowanie wymaga wizyty lekarskiej i zażywania PRZED kontaktem seksualnym, jak również takie, z których nastolatka może skorzystać PO niezabezpieczonym stosunku płciowym.
   

    - Jednym ze sposobów antykoncepcji chroniącym jednocześnie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową jest prezerwatywa. Nastolatkom zaleca się stosowanie antykoncepcji hormonalnej w połączeniu z prezerwatywą.
   

   - W rozmowach o seksie i antykoncepcji może i powinien pomóc lekarz. Na wizytę można pójść razem z córką, a jeżeli nastolatki będą sobie tego życzyły – również z jej chłopakiem. Jest to świetna lekcja odpowiedzialności i troski o zdrowie.

 

Środki wczesnoporonne, antykoncepcja hormonalna, zapewnienia o nieszkodliwości antykoncepcji ("Współczesne metody antykoncepcyjne nie szkodzą zdrowiu i są w pełni odwracalne – środki dobrane przez lekarza dla nastolatki nie mają wpływu na płodność i nie wywołują znaczących skutków ubocznych" - przyp. red.), a wszystko w trosce o dobro nastolatków. A może producentów pigułek? Chyba, że szkodliwość antykoncepcji jest tylko chorym wymysłem ciemnogrodu...

 

"Komentujcie, wymaga to rejestracji, jednak kampania Nastka trwa całe wakacje, a nawet i dłużej. To, jak będzie odebrana, zadecyduje o tym, czy będzie kontynuowana oraz jak będą wyglądały poglądy młodych ludzi odnośnie aborcji" - apeluje portal AborcjaToZbrodnia.pl

 

Nie pozostaje nic innego, jak przyłączyć się do apelu proliferów. Wystarczy masowo wyrażać swoją dezaprobatę w komentarzach na stronie, a inicjatorzy akcji sami dojdą do wniosku, że to - po prostu - nie leży w ich interesie.

 

Aleksander Majewski