Wizyta na Nebo jest kolejnym etapem papieskiej pielgrzymki do Ziemi Świętej. Benedykta XVI przywitał przełożony zakonu Franciszkanów w Ziemi Świętej. Odczytano fragment Biblii opowiadający o tym, jak Mojżesz przyszedł na górę Nebo. W krótkim przemówieniu Papież podkreślił, że tradycja pielgrzymowania do Ziemi Świętej przypomina o nierozerwalnych związkach Kościoła z Żydami. - Od początku Kościół wspomina w liturgii wielkie postaci Patriarchów i Proroków jako znak jedności obu Testamentów. Niech nasze dzisiejsze spotkanie w miłości do Świętych Ksiąg wzmocni w nas pragnienie pojednania między chrześcijanami a Żydami, we wzajemnym szacunku i we współpracy w pokoju do którego wzywa nas Słowo Boże - powiedział Benedykt XVI.

Według komentatorów, jest to najbardziej niebezpieczna z papieskich pielgrzymek. Istnieją obawy, że Benedykt XVI może stać się celem ataku terrorystycznego. Nad jego bezpieczeństwem czuwa 60 tyś. policjantów oraz 20 tyś. żołnierzy i agentów służb bezpieczeństwa. Operacja nosi nazwę "Biały płaszcz". Z góry Nebo Benedykt XVI pojechał w papamobile do pobliskiej Madaby. Tam ma poświęcić kamień węgielny pod budowany w tym miejscu uniwersytet.

Papież Benedykt XVI przestąpił już próg meczetu króla Husajna w Ammanie. - Chrześcijanie i muzułmanie muszą wspólnie szukać tego, co prawe i sprawiedliwe - mówił Papież w najsłynniejszym meczecie w Jordanii. Wizyta w meczecie króla Husajna w Ammanie jest jednym z najważniejszych punktów trwającej właśnie pielgrzymki Benedykta XVI do Ziemi Świętej.

 

JaLu/IAR/Polska

 

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »