Nadszedł koniec ery soborowej! - zdjęcie
25.04.14, 18:52George Weigel, fot. Wikipedia

Nadszedł koniec ery soborowej!

6

George Weigel w rozmowie z Radiem Watykańskim przypomniał, że to Jan XXIII zwołał sobór, a Jan Paweł II dał Kościołowi jego „miarodajną interpretację”.

Nadszedł czas, by Kościół w końcu zrealizował to, czego oczekiwał Sobór. Musi dziś „rozpalić się zapałem Pięćdziesiątnicy i głosić światu Ewangelię Bożego miłosierdzia”.

George Weigel zachęcił też do odkrycia, jak wiele łączy ze sobą obu niebawem kanonizowanych papieży.

„Myślę, że o wiele więcej ich łączy niż sugerują to pewne karykatury czy stereotypy na ich temat” – stwierdził papieski biograf.

„Przede wszystkim obaj byli głęboko nawróconymi uczniami Chrystusa, którzy sami doświadczyli Bożego miłosierdzia. Świadczy o tym całe ich życie. Ponadto łączyła ich pewność, że po dwóch tysiącach lat Kościół katolicki nadal ma do powiedzenia światu wiele ważnych i wspaniałych rzeczy.

Obaj pokładali też zaufanie w ludziach Kościoła. Rozumieli, że w Kościele katolickim świętość nie ogranicza się do przestrzeni sakralnej, ale jest ona powołaniem każdego chrześcijanina. Obaj mieli też niezwykłą zdolność przykuwania ludzkiej uwagi, skłaniania ludzi do myślenia o tym, o czym zazwyczaj nie mają ochoty myśleć. Dzięki temu udało im się wnieść bardzo istotny wkład w historię XX wieku” – powiedział Weigel.

pac/radio watykańskie

Komentarze (6):

anonim2014.04.25 21:27
ciekawe ile zarabia
anonim2014.04.25 21:51
Weigel się myli. Koniec ery soborowej zakończył się dokładnie 9 grudnia 1965 r. (już dzień po soborze). Potem zaczął się okres łamania uchwał soboru w imię wolności pojmowanej jako "róbta co chceta". I trwa on do dziś (bez wielkich nadziei za jego szybkie zakończenie. Na szczęście jest coraz więcej ludzi, którzy rzeczywiście są realizatorami Vaticanum II. Ale wciąż to kropla w morzu potrzeb).
anonim2014.04.25 21:54
*koniec ery soborowej nastąpił 9 grudnia... Ale babola popełniłem :D
anonim2014.04.26 0:42
Oj chyba jeszcze nie. Czeka nas bowiem jeszcze upragniona beatyfikacja Pawła VI. Będzie posoborowy komplet (Jan Paweł I był „Piotrem” niestety za krótko). Nie bardzo jednak wiem, co p. Weigel miał na myśli pisząc "Jan Paweł II dał Kościołowi jego (soboru) „miarodajną interpretację”. Czyżby Benedykt XVI mylił się twierdząc, że trzeba Sobór zinterpretować na nowo w duchu ciągłości z Tradycją? Poza tym, co Kościół "robił" przez 50 lat, skoro dopiero teraz "Nadszedł czas, by Kościół w końcu zrealizował to, czego oczekiwał Sobór"? Co też znaczy, że "Nadchodzi czas Kościoła Pięćdziesiątnicy"? To Duch św. był dotąd nieobecny? Typowe okolicznościowe ględzenie. Z Bogiem.
anonim2014.04.26 8:21
Co za bzdury
anonim2014.04.26 11:54
@Polipid3 - no ja też chciałbym to wiedzieć;-)