W północno-wschodniej Syberii odkryto zamarznięte ciała dwóch lwiątek. To zwierzęta z gatunku olbrzymiego lwa jaskiniowego. Ich świetnie zachowane ciała pokazano na konferencji w Jakucku.
Jak podali prezentujący je jaskiniowcy, lwiątka zostały odkryte nad brzegiem rzeki Ujandiny w departamencie Abijskim. Naukowcy, którzy odkryli lwy, zawodowo zajmują się poszukiwaniem zamarzniętych zwierząt. Chodzi przede wszystkim o mamuty, ale, jak widać, zdarzają się także nieoczekiwane znaleziska...
Rzeka, nad którą odnaleziono małe lwy, leży już za kołem polarnym. Zwierzęta zginęły najpewniej w jakimś zagłębieniu w ziemi czy też w dziurze. Ciała zachowały się dzięki temu, że osłonięte były przed działaniem zjawisk atmosferycznych.
Lwiątka zachowały się wyśmienicie, mają futro, uszy, wąsy. Zachowane są też najpewniej ich tkanki miękkie. Zwierzęta mogły mieć zaledwie 2,3 tygodnie życia w chwili śmierci. Nie otworzyły jeszcze nawet całkowicie oczu ani nie wyrosły im wszystkie zęby.
Lwy żyły najpewniej 12 tysięcy lat temu. W najpóźniej 2-3 tys. lat poźniej lwy jaskiniowe całkowicie wyginęły, najpewniej ze względu na kurczącą się populację mamutów, zabijanych dla mięsa i futer przez ludzi. Nie wiadomo jeszcze, czy zostanie dzięki temu znalezisku podjęta próba odtworzenia ich gatunku.

kad
