Na jednym z największych uniwersytetów katolickich materiały związane z treściami pro-life "Zostały wyrzucone do różnych kontenerów na śmieci na zewnątrz biblioteki," Kate Edwards, rzecznik „Young Americans for Freedom”/Młodych Amerykanów dla Wolności (YAF), wypowiedział się w czwartek dla Fox News. "Jeśli to miało miejsce się na największym kampusie Uniwersytetu Katolickiego w naszym kraju - to może zdarzyć się wszędzie."



Grupa Pro-life otrzymała specjalne pozwolenie na czasowe umieszczenie 500 niebieskich i różowych flag z okazji 40 rocznicy decyzji Sądu Najwyższego z 1973, który zalegalizował aborcję w USA. Ilość flagi oznaczała szacunkową liczbę nienarodzonych dzieci, które zabijane są każdego dnia. Nadzór kamer wideo zarejestrował, jak zorganizowana grupa 20 osób usuwała powbijane w ziemię flagi i rzucała je do kontenerów na śmieci. http://www.yaf.org/depaul_flagsforlife_vandalized.aspx



Rzecznik DePaul University, na swoim blogu opisał fakt, że urzędnicy znaleźli te flagi w śmietnikach, nie nadające się do powtórnego ich użycia, z powodu wymieszania ich z innymi śmieciami. "Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy nasi studenci będą tego samego zdania na temat, lecz chcemy podkreślić znaczenie poszanowania prawa do swobodnego wyrażania swoich opinii". "To smutne, zobaczyć, jak liberalne myślący studenci nie są bardziej tolerancyjni i nie szanują poglądów tych, którzy szanują życie nienarodzonych,"



Jak widać sprawa nienarodzonych dzieci jest na niektórych uniwersytetach katolickich sprowadzana do subiektywnych opinii studentów, a nie uważana za coś bezwzględnie głoszonego na tych uniwersytetach ze względu na ich „katolickość.”



MP/yaf.org/global.christianpost.com