Muzułmanin napisał książkę o Jezusie. Jest wielkim bestsellerem, a przedstawia Pana jako zelotę, buntowniczego polityka, a nie Syna Bożego. - zdjęcie
01.08.13, 06:21Reza Aslan (fot. roanokecollege/Wikipedia)

Muzułmanin napisał książkę o Jezusie. Jest wielkim bestsellerem, a przedstawia Pana jako zelotę, buntowniczego polityka, a nie Syna Bożego.

15

Prezenterka Laura Green zapytała w wywiadzie Rezę Aslana: „Jesteś muzułmaninem, dlaczego więc napisałeś książkę o chrześcijaństwie?”.  Indagowany odparł, że jest „badaczem czterech religii z czterema stopniami naukowymi, będącym akurat muzułmaninem”. Dodał, że nie idzie o to, że jest muzułmaninem, który pisze o Jezusie, ale ekspertem z PhD (ekwiwalent doktoratu) z historii religii.

Dziesięciominutowy wywiad z historykiem doczekał się ponad 5 milonów wyświetlen na portalu Buzzfeed, gdzie został opublikowany pod tytułem: „Czy to najbardziej kłopotliwy [embarsassing] wywiad, jaki kiedykolwiek przeprowadziła Fox News?”

Książka Aslana weszła na rynek 16 lipca i szybko znalazła się na liście 10 najpopularniejszych pozycji serwisu Amazon; po wywiadzie w Fox News trafiła na 1. miejsce.

Wydawca, Random House, musiał w poniedziałek szybko dodrukować 50 tysięcy kopii, by odpowiedzieć na zapotrzebowanie czytelników.

Ewangeliccy chrześcijanie są tymczasem oburzeni na Aslana, jak twierdzi dailymail.co.uk, głównie dlatego, że jest muzułmaninem. Książka traktuje o ziemskim życiu Jezusa z Nazaretu w opozycji do Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.

 Pastor i pisarz John. S. Dickerson zaatakował media za to, że opisują Rezę Aslana jako badacza religi, „w ogóle nie wspominając o tym, że jest gorliwym muzułmaninem”. Pastor powiedział, że książka nie jest tyle dziełem historyka, co „wyrafinowaną prezentacją poglądów muzułmanów, jakie utrzymują o Jezusie od ponad tysiąca lat”.

Działania mediów, które przemilczają muzułmański charakter autora książki, pastor określił jako „rażącą stronniczość”.

Sam Reza Aslan pisze w swojej książce, że wychował się w różnorodnej rodzinie, złożonej z „niezbyt gorliwych muzułmanów i entuzjastycznych ateistów”, a Jezusa odkrył, gdy miał 15 lat. Jego rodzina musiała wyemigrować z Iranu z powodu rewolucji.

Autor wyznał, że gdy zaczął studiować chrześcijaństwo w koledżu, odkrył niepokojące rozbieżności „między Jezusem Ewangelii a Jezusem historii – między Jezusem Chrystustem a Jezusem z Nazaretu”. W ten sposób wpadł na pomysł napisania swojej książki.

Aslan odpowiedził na zarzuty pastora Dickersona, pisząc na Twitterze: „Twoje przypuszczenia, że moja wiara wpływa na badania, są niemądre i obraźliwe”.

Wielu krytyków wypowiedziało się o książce Aslana pozytywnie. Publishers Weekly pisze: „Podchodząc do tematu z czysto naukowej perspektywy, autor odsuwa zasłonę, która długo skrywała Jezusa-człowieka (…). Aslan snuje przekonującą i spójną narrację o tym, jak Kościół chrześcijański, a w szczególności św. Paweł, przekształcił istotę chrześcijaństwa, zakrywając prawdziwego człowieka, jakim był Jezus z Nazaretu”.

Reza Aslan powiedział w wywiadzie dla Fox News wprost, że jego książka zawiera również to wszystko, co na temat Jezusa mówi islam.

PCh/dailymail.co.uk/Buzzfeed.com

Komentarze (15):

anonim2013.08.1 7:16
Muslimy i ateusze na wspólnym froncie. Wojna przeciwko Jezusowi trwa w najlepsze.
anonim2013.08.1 7:48
To najzupelniej normalne chyba, ze muzulmanin widzi Christosa z islamskiej perspektywy. Wiec o co sie oburzac? Jak ksiazke o Christosie napisze hinduista, to tez bedzie taki rejwach? A jesli to zrobi scjentolog, to domagac sie dla niego beda co poniektorzy moze wiezienia?
anonim2013.08.1 8:07
czy autor tej notki w ogóle zrozumiał ten wywiad? Aslan dość wyraźnie powiedział że jego książka także przeczy temu co nauca o Jezusie islam między innymi Aslan nie neguje ukrzyżowania Jezusa! Zatem proszę się bardziej postarać przy pisaniu. Jak Geza Vermes pisze o Jezusie historycznym to nikogo ne oburza zatem jeśli naukowiec muzulmanin robi to samo to co tu zdrożnego?
anonim2013.08.1 10:23
Primo - wziąwszy pod uwagę iż poza Ewangelią praktycznie nie ma źródeł historycznych na temat Chrystusa (dokładniej - jest ich trochę, ale nie mówią wiele poza tym że był), to autor po prostu bredzi, kontrastując historycznego Chrystusa z Chrystusem z Ewangelii. Historycy mogą, jeśli są niewierzący, starać się przemilczeć (z nienaukowych pobudek, z resztą) części Ewangelii - ale koniec końców, "historyczny" Jezus będzie po prostu okrojoną wersją Ewangelii. Secundo - według muzułmanów to Jezus jest prorokiem, a nie jakimś fanatycznym przywódcą politycznym. Ten człowiek i jego rodzina nie bez powodu opuścili Iran w dobie islamskiej rewolucji. Tak więc, to co jest przedstawiane w książce nijak się ma do poglądów muzułmanów, cokolwiek by nie mówił sam autor.Są to wywody ateizującego (jeśli nie ateistycznego - przecież jako muzułmanin, nie przyzna się że przestał wierzyć, bo ktoś go może za to ubić!) pseudo-historyka który postanowił zignorować większość podstawowych źródeł aby stworzyć niehistoryczny, ale pasujący własnym światopoglądom wizerunek historycznej postaci. Bardzo ciekaw jestem jakie są szanse na arabski czy perski przekład tej książki - podejrzewam że znikome.
anonim2013.08.1 10:56
Stop_katofobii - ależ ja nikomu nie bronię pisania książek, ja tylko stwierdzam oczywistą oczywistość - jeżeli ktoś twierdzi że napisał książkę opierając się na historycznych źródłach o Chrystusie, a nie na Ewangelii, to taka książka jest nic nie warta, bo poza Ewangelią po prostu nie ma historycznych źródeł o Chrystusie. Proszę zrozumieć, z tamtych czasów strasznie mało tekstów ogólnie przetrwało, a te które przetrwały są przeważnie zupełnie innego rodzaju. Nie było wtedy dziennikarzy którzyby opisywali działania Chrystusa. Było, owszem, trochę historyków, ale oni zajmowali się postaciami istotnymi z ówczesnego punktu widzenia, a Chrystus do takowych nie należał (Jego waga jako czysto ludzkiej postaci wzrosła dopiero wraz z rozwojem chrześcijaństwa). Doskonale to widać na książce Józefa Flawiusza - jednym z nielicznych źródeł opisujących Palestynę za czasów Chrystusa i bezpośrednio po nim. Ta książka zaledwie wspomina o Chrystusie. Podobnie teksty rzymskie, te które się zachowały - wspominają o Chrystusie mimochodem, jako o prowodyrze "nowego, bezbożnego zabobonu" i tym podobne. Dlatego bynajmniej nie muszę czytać książki Rezy Aslana żeby orzec że jest stekiem bzdur. Musi być, bo sam autor tak powiedział, twierdząc że napisał historyczną książkę odrzuciwszy wszystkie najważniejsze historyczne źródła. Żaden, absolutnie żaden poważny historyk nie podejmie tematu Chrystusa inaczej jak tylko w oparciu o Ewangelię. To tak jakby próbować napisać historię wczesnej Polski, ale nie patrząc na kronikę Thietmara i Galla Anonima. Co wtedy w ogóle pozostaje? Tylko archeologia, która niestety w przypadku Chrystusa niewiele by wniosła.
anonim2013.08.1 11:00
Ciekawe i warte poznania jest spojrzenie na Chrześcijaństwo z nieco innej perspektywy. Polecam znakomitą książkę ochrzczonego Żyda Fabrice Hadjadj - Wiara demonów. Jak to mówią - nieźle czesze.
anonim2013.08.1 11:15
gdy byłem dużo młodszy i nikt nie słyszał jeszcze o Alkaidzie, a terroryści islamscy w wydaniu czarnego września jawili się jak grupka narwańców traktujących religię instrumentalnie i walcząca jedynie przeciw Izraelowi mogłem jeszcze jakoś akceptować Islam, ale wg zasady "po owocach ich poznacie" widzę coraz wyraźniej że jest to religia wymyślona przez demony by zwodzić ludzi, i prawdą są słowa Jezusa: kto nie jest z nami jest przeciwko nam i kto nie łączy ten rozprasza, oraz dosadne słowa innych ludzi: jeżeli nie słuchasz i nie służysz Bogu będziesz musiał służyć diabłu i jeżeli nie modlisz się do Boga, to nawet nie wiedząc, modlisz się do diabła
anonim2013.08.1 11:46
Pomylił Jezusa z Judaszem. Zafałszował też główny przekaz Ewangelii- ''moje królestwo nie z tego świata''.
anonim2013.08.1 12:08
Przeczytam książkę wtedy się wypowiem! Nie chcę być jak ajatollachowie skazujący Salmana Rushdiego nie przeczytawszy jego książki.
anonim2013.08.1 13:42
Zelota uzdrawiający Rzymian:)))))))))))) Co ten autor brał, nim to napisał?
anonim2013.08.1 15:04
@Atlauf Nie jest ważny sam fakt pisania krytycznie (w sensie historycznym) o Jezusie. OK, tylko jest taki drobny problem - jak ktoś napisze o historycznym Mahomecie, to będzie to świętokradztwo i wydadzą fatwę, a fanatyczni demonstranci zabiją iluś tam niewinnych ludzi. Taka różnica. W Ameryce sprzeda się wszystko, bo większość ludzi niczego nie rozumie, poza tym, co media, szczególnie zaś Fox im poda do przeżucia. Oczywiście, zaraz jakiś postępowy katolicki teolog pochwali owo 'dzieło' i doda swoje wątpliwości. Samo zaś lokowanie Jezusa w tradycyjnych podziałach społeczeństwa Izraela tamtych czasów jest bardzo starej daty. Jest taka praca, 'Jesus Seminar" w której badacze kolorami zaznaczają wszystkie słowa Jezusa, te które powiedział, mógł powiedzieć i zapewne nie powiedział. Z "Ojcze Nasz" zostaje im…. Ojcze Nasz!
anonim2013.08.1 15:44
ateiści i pedofile we wspólnym froncie rzygania na chrześcijaństwo
anonim2013.08.1 17:07
Jakoś nie widać i nie słychać w tym przypadku tych wszystkich obrońców Kościoła, którzy tak bronią go przed Bractwem, czy starą Mszą, którzy chętnie kopali w dupę, oburzali się, wyzywali od schizmatyków, zarzucali nieposłuszeństwo, bronili wiary, obrońcy soboru, przeciwnicy burzenia Kościoła, jakoś teraz całe towarzystwo morda w kubeł zrobiła, odwaga stopniała, nie ma ich.
anonim2013.08.1 17:17
Oj, Listwa, Listwa. Gdzie Wasz duch ekumenizmu, towarzyszu? Islamiści to też bracia w wierze, nie wiesz? :-)) A poważnie, czy nie jest ironią, iż nienawidzący Zachodu Salman Rushdie musi się chować na tymże Zachodzie przed pełnymi miłości i tolerancji, islamistami? Ciekawe, czy ten Aslan, PhD w religioznawstwie podejmie temat historycznego Proroka (p.b.h.n)?
anonim2013.08.1 22:35
Jeden Sulla, za co Mu szacunek, miał trochę odwagi . reszta odważniactwa i intelygencjy soborowej się pochowało , do kopania leżącego będą pierwsi i powyłażą wtedy ze szczelin w podłożu