Grupa działaczy prolife z Heroic Media liczy na to, że MTV powróci do wspierania życia i wpuści znów na swoją antenę obrońców życia. - Heroic Media zwróciła się do MTV o rozważenie ponownego wpuszczenia na anteny programów, które mają promować afirmację życia wśród kobiet – tłumaczy rzeczniczka HM Marissa Gabrysch.
Grupa rozpoczęła 2 maja kampanię „Możemy pomóc”, która miała być promowana przez MTV i sieć BET. Jednak promocja kampanii w MTV, skierowanej do kobiet, które zaszły w nieplanowaną ciążę, ograniczyła się do jednorazowej emisji spotu. Rzeczniczka MTV Jeannie Kedas tłumaczyła, że kierownictwo firmy zdecydowało się wycofać ze współpracy z Heric Media z powodu kontrowersyjnej kampanii jednego z partnerów HM.
Chodzi o akcję grupy Life Always, która w lutym zorganizowała kampanię billboardową. W ramach niej rozklejane były plakaty ze zdjęciem czarnoskórej kobiety. - Najniebezpieczniejsze miejsce dla czarnoskórego Amerykanina to łono jego matki – głosił napis na plakacie. Kampania miała zwrócić uwagę na problem zabijania nienarodzonych dzieci wśród czarnoskórej społeczności w USA.
Po burzy jaka wybuchła w związku z kampanią, billboardy zostały usunięte. Przeciwko tej decyzji protestowało wiele organizacji i działaczy prolife, w tym Arcybiskup Timothy M. Dolan z Nowego Yorku.
Bill Eisner z Heroic Media uważa jednak, że kampania sprzed kilku miesięcy to jedynie oficjalny powód zerwania współpracy przez MTV. Jego zdaniem kampania prolife przeszkadza sieci współpracować z Planned Parenthood, która prowadzi kliniki aborcyjne w Stanach.
Choć telewizja zaprzecza powiązaniom z PP, Eisner ujawnia, że szef MTV Stephen Friedman miał podjąć decyzję o wycofaniu się ze współpracy w HM właśnie z powodu współpracy z Planned Parenthood. Eisner zaznacza, że o wycofaniu się z emisji reklam Heroic Media dowiedziały się nie od MTV, ale od dziennikarza.
Heroic Media mimo wycofania się MTV ze współpracy nadal będzie szerzyć pozytywny przekaz dla kobiet, odwodząc je od planów zabijania własnych dzieci.
żar/Catholicnewsagency.com

