Ks. Dimitrij Sizonienko, pełniący obowiązki sekretarza ds. stosunków międzychrześcijańskich w Wydziale Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, wyraził dezaprobatę Rosyjskiego Kościoła wobec papieskiej pielgrzymki. - Obchody rocznicy przeniesienia stolicy biskupiej nie są najlepszym powodem do przyjazdu papieża w granice kanonicznego obszaru Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – powiedział "Interfax-Religia".
Ks. Sizonienko podkreślił również, że do tej pory Rosyjski Kościół Prawosławny nie otrzymał żadnego oficjalnego potwierdzenia w tej sprawie. Jego zdaniem, dopóki pomysł ten nie zostanie oficjalnie przedstawiony, nie powinno się nagłaśniać stanowiska Patriarchatu.
Jednocześnie uznał, że stosunki między Kościołem katolickim a Patriarchatem Moskiewskim uległy ostatnio poprawie. Według niego to wynik "jaśniejszego uświadomienia sobie, że dzisiaj prawosławni i katolicy są już nie rywalami, ale sojusznikami w dziedzinie obrony tradycyjnego chrześcijańskiego rozumienia społecznych i etycznych problemów współczesności". - Ale ten oczywisty postęp w dialogu prawosławno-katolickim nie oznacza, że zmniejszyła się ostrość nieuregulowanej sytuacji w zachodnich obwodach Ukrainy i jest to najboleśniejszy element naszych stosunków dwustronnych - nie zapomina ks. Sizonienko.
Metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki o przyjęciu przez Stolicę Apostolską zaproszenia dla papieża poinformował podczas posiedzenia episkopatu ukraińskiego w ubiegłym tygodniu. Pielgrzymka miałaby się odbyć w 2012 roku kiedy to przypada 600. rocznica przeniesienia siedziby diecezji lwowskiej z Halicza do Lwowa. Na Ukrainie ma się także odbyć Kongres Eucharystyczny (na przełomie 2011 i 2012 roku). Ojciec Święty miałby dokonać uroczystego zamknięcia tego wydarzenia.
eMBe/info.wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

