Szkolenie dla załogi Tu-154, według nieoficjalnych informacji, może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. – Będą to tak zwane szkolenia odświeżające: piloci w symulatorach będą powtarzać sytuacje szczególne i ekstremalne, które miały miejsce w tym typie samolotu, np. pożar na pokładzie, lądowanie z jednym silnikiem – tłumaczy podpułkownik Robert Kupracz, rzecznik Sił Powietrznych.
Ostatnie takie szkolenia dla polskich pilotów odbyło się w maju 2007 roku oraz w 2010 roku po remoncie rządowego Tupolewa. Jednak ono nie odbywało się na symulatorach, ale w kabinie treningowej.
Pułkownik Edmund Klich, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, były akredytowany przy rosyjskiej komisji badającej przyczyny katastrofy z 10 kwietnia, uważa, że umowę na szkolenia w Rosji należało podpisać po katastrofie CASY w 2008 roku. Żałuje, że dokument ws. szkolenia zostanie podpisany dopiero teraz.
żar/Tvp.info
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

