Polskich dyplomatów zaniepokoiła wypowiedź wiceministra edukacji Aleksandra Żuka, z której wynika, że we wszystkich szkołach nauczanie będzie odbywać się w języku białoruskim i rosyjskim. - W szkołach powinien obowiązywać język białoruski albo rosyjski. Możliwe jest jedynie nauczanie niektórych przedmiotów w językach mniejszości narodowych - powiedział stwierdził Aleksander Żuk. Zdaniem Polaków mieszkających na Białorusi tego typu decyzje białoruskich władz zagrażają funkcjonowaniu polskich szkół i naruszają interesy polskiej mniejszości.

Na Białorusi funkcjonują dwie polskie szkoły. W Grodnie uczy się wszystkich przedmiotów w języku polskim ponad 300 dzieci, a w Wołkowysku 180. Traktat polsko-białoruski z 1992 r. przewiduje jedynie, że oba kraje "będą starać się zapewnić" Polakom na Białorusi i Białorusinom w Polsce "odpowiednie możliwości nauczania ich języka ojczystego lub nauczania w tym języku w placówkach oświatowych".

 

JaLu/Kresy.pl/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »