Wg informacji podanych przez rzecznika państwa watykańskiego planowana listopadowa pielgrzymka papieża Franciszka do Republiki Środkowej Afryki nie jest zagrożona. Mimo, że jej organizatorzy są świadomi różnych niebezpieczeństw, jakie obecne są w tym państwie. 

Rzecznik potwierdził, że Papież nie rezygnuje z odwiedzenia Republiki Środkowoafrykańskiej. Dodał jednak, że Watykan jest świadomy zagrożeń, jakie mogą czekać na Ojca Świętego w tym kraju. Franciszek ma tam przybyć 29 listopada. Sytuacja tymczasem wciąż jest napięta. ONZ podała wiadomość o kolejnym napadzie muzułmańskich rebeliantów w mieście Batangafo na północy kraju. Zginęło pięć osób.

W ostatnich dniach poważne wątpliwości wyraziło, wprawdzie nie oficjalnie, francuskie ministerstwo obrony. W związku z obecnością w tym kraju francuskich żołnierzy podkreślono, że są oni w stanie zapewnić Papieżowi bezpieczeństwo wyłącznie na lotnisku w Bangi. Pozostałe zaś etapy papieskiej wizyty uznano za wysoce niebezpieczne. ONZ postanowiła co prawda wzmocnić o kilkuset żołnierzy misję pokojową w związku z zapowiedzianymi na grudzień wyborami. Ich przybycie nastąpi jednak na tyle późno, że nie będą w stanie poprawić poziomu bezpieczeństwa w trakcie wizyty papieża.

Tymczasem władze Republiki Środkowoafrykańskiej zapewniają Watykan, że zrobią wszystko, by zapewnić jak najwyższe standardy bezpieczeństwa.

„Przybycie Papieża będzie błogosławieństwem dla nas wszystkich, i chcę, by do tego doszło, bez względu na to, co miałoby nas spotkać” – oświadczyła Catherine Samba-Panza, tymczasowa prezydent tego kraju.

O nie odwoływanie papieskiej wizyty apeluje też zwierzchnik muzułmanów w Republice Środkowoafrykańskiej, imam Omar Kobine Layama. Mimo świadomości pewnych zagrożeń podkreślał on, że wizyta papieża może mieć niezwykle pozytywny wpływ na społeczeństwo w jego kraju. 

emde/pl.radiovaticana.va