55-letni aktor Mickey Rourke występował w latach 80-tych w filmach sensacyjnych i erotycznych, by w latach 90-tych zająć się boksem. W tym czasie popadł w nałóg narkotykowy i alkoholowy. Miał duże problemy ze zdrowiem psychicznym, nawiedzały go też myśli samobójcze.

- Świat jest pełen materializmu i zawiści. Gdy jesteś sławny i upadasz, ludzie nie chcą, byś wrócił – powiedział w wywiadzie udzielonym bośniackiemu dziennikowi "Awaz". - Bóg dał mi drugą szansę, facet na górze pomógł mi wstać – dodał aktor.

To nie pierwszy raz, kiedy odtwórca roli głównej w "Zapaśniku" przyznaje się do swojej wiary. W 2005 roku przyznał się, że miewał myśli samobójcze. - Gdybym nie był katolikiem, strzeliłbym sobie w głowę – powiedział.

 

sks/CNA

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »