Matka Kurka: Polska była w 2004 zapatrzona w UE jak szpak w bateryjkę - zdjęcie
01.05.19, 13:45fot. prezydent.pl

Matka Kurka: Polska była w 2004 zapatrzona w UE jak szpak w bateryjkę

23

"15 lat glancowania ekonomicznej fasady i ideologicznych fundamentów. Witajcie w UE! Na tym najchętniej bym skończył, ale sprawy są nieco bardziej skomplikowane. Pisanie tekstów okolicznościowych samo w sobie męczy. Wszelkie felietony na okoliczność i z okazji, do tego stopnia bolą, że od jakiegoś czasu daruję sobie podsumowania: „Jak minął rok”, „Człowiek roku”, „Wydarzenie roku” i tak dalej. Z pisaniem o 15 rocznicy wstąpienia Polski do Unii Europejskiej jest jeszcze gorzej, bo sama Unia wywołuje najgorsze skojarzenia. Od razu, a właściwie już odpowiedziałem, na dwa sakramentalne pytania. Czy Polska w 2004 powinna wstąpić do Unii Europejskiej? Tak. Czy Polska powinna w 2019 roku wystąpić z Unii Europejskiej? Nie" - pisze na łamach bloga Kontrowersje.net Matka Kurka (Piotr Wielgucki).

"Odpowiedzi zapewne zaskoczyły, zwłaszcza tych, którzy czytają moje teksty regularnie, ale już wyjaśniam i jednocześnie uspokajam. W jednym i w drugim przypadku Polska popełniłaby polityczne harakiri, gdyby podjęła inne decyzje. W 2004 roku nawet Waldemar Łysiak wziął udział w referendum i zagłosował za Unią, potem uznał to za swój największy polityczny grzech, ale w mojej ocenie niepotrzebnie. Piętnaście lat temu nie dało się podjąć innej decyzji, Polacy po latach sowieckiego kołchozu byli zapatrzeni w Zachód jak szpak w bateryjkę. Tęsknota za tym lepszym światem i kompleks ubogiego krewnego zrobiły swoje, ale i bez tego nie mieliśmy wyjścia" - wskazuje dalej autor.

"Mamy takie geopolityczne układy jakie mamy i chociaż dyżurna alternatywa: „albo Unia albo Putin” jest tylko w połowie prawdziwa, to de facto wybór nie istnieje. Wchodziliśmy do UE dokładnie w taki sposób, jak w lutym 2003 roku określił to prezydent Francji Jacques Chirac: „Stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho”. Przypomnę, że Chiraca komentarz dotyczył suwerennej decyzji Polski i kilku innych państw, które aplikowały do UE. Chodziło o wsparcie USA w wojnie z Iranem i nieważne, że ta wojna też była hucpą, ważne, że prezydent Francji precyzyjnie przewidział status Polski i podobnych państw w strukturach „Nowej Unii”" - stwierdza.

"Korzyści z UE mamy tyle ile widać: dopłaty bezpośrednie dla rolników (znacznie niższe niż w UE), baseny, trotuary, nowe elewacje, programy do zadłużania Polski, samorządów i indywidualnych „beneficjentów”. Cenę również widać gołym okiem: likwidacja stoczni, motoryzacji, przez długi czas zapaść górnictwa i kolejnictwa, upadek albo przejęcie całych gałęzi gospodarki, w tym tak strategicznych jak energetyka, łączność, media. Problem polega na tym, że ta skrótowa ocena, podpowiadająca każdemu rozsądnemu człowiekowi: „Uciekaj jak najszybciej”, dociera do Polaków w szczątkowej ilości" - kontynuuje.

"Nie ma badania opinii publicznej, które nie wskazywałoby poparcia Polaków do członkostwa Polski w UE poniżej 70% i ta liczba towarzyszy nam od początku, 77% Polaków było "za" w referendum. Partia, która w takich warunkach wrzuci na sztandary polityczne wyjście Polski z UE, skończy jak ruska „Konfederacja”, a gdyby na głowę upadł PiS, to mielibyśmy w Polsce Holandię z jedną wielką eutanazją Polski, jaką znamy. Nie przypadkiem POKO na chama, wbrew faktom i Junckerowi, wciska PiS „polexit”. Wciska, bo to jedyna realna rzecz, która mogłaby PiS wysadzić w powietrze" - pisze Piotr Wielgucki.

"Uwarunkowania polityczne sprawiają, że w 2004 i 2019 roku trzeba się z brukselskim kołchozem męczyć i umiejętnie w tym nieprzyjaznym, grząskim, środowisku się poruszać. Unia dała nam ekonomiczną fasadę, ludzie widzą, że z zewnątrz Polska została pomalowana, wybrukowana, upstrzona aquaparkami. W cenę tych pozornych „sukcesów” niewielu się wgryza i przez to nie widzi zamkniętych stoczni, niemieckich dyskontów, francuskich hipermarketów i 2 milionów Polaków na emigracji. Prócz fasady ekonomicznej jest jeszcze fundament ideologiczny, który w tej chwili definiuje się wprost. Państwo narodowe ma przestać istnieć, dotychczasowy prządek moralny i naturalny również – żadnej rodziny i dekalogu, zamiast tego „płeć społeczna” i nihilizm" - zaznacza publicysta.

"Wszystko jest oczywiste i widoczne gołym okiem, siedzimy w bagnie, na szczęcie dzięki naszemu polskiemu uporowi i przekorze, tylko po kostki, no może do połowy łydki. W takich warunkach każdy gwałtowny ruch zawsze kończy się tak samo, aż po pełne zanurzenie w bagnie. Mając świadomość czym jest Unia Europejska, w niemałej mierze zarządzana przez Putina, musimy pomiędzy młotem Kremla i kowadłem Brukseli wykuć się na silne państwo, które będzie w stanie w tych ciężkich warunkach walczyć o swoje. Drogą do osiągnięcia celu nie jest wyjście z UE, ale taka pozycja Polski, która sprawi, że UE przestanie być dla Polski zagrożeniem" - kończy.

Kontrowersje.net

Komentarze (23):

sct2019.05.3 12:49
Hm, nie byłem zapatrzony w 2000, w 2004 no i pozostało to do dziś.Dla mnie UE to prostytutka siedząca na bestii i nic się w tym nie zmieniło, BA!Jest dziś jeszcze gorszą dziwką niż w 2004.Mam tylko nadzieję że ten twór upadnie jak najszybciej, bez przelania krwi.Głosowałem oczywiście przeciwko, dziś zagłosowałbym tak samo!
circ2019.05.2 22:17
Kto był zapatrzony ten był. Wielgucki, mów o sobie.
michu2019.05.2 20:34
To zdjęcie najpełniej chyba ukazuje upadek komuny w 1989 r. i charakter UE ;)
ochrona przed pedofilami w sutannach2019.05.2 18:42
śmiecu jeden Rydzyk mówił że Unia to ladacznica ale jak dostał kase z Unii to unia dobra ile kościołów wyremontowane zostało za pieniądze z Unii
michu2019.05.2 20:36
Byłoby więcej gdyby wiernym nie zabierano ;). A cieszyć się trza, że chociaż część udało się odzyskać ;)
kosiar2019.05.1 21:35
I z tym imć panie Wielgucki się zgadzam. Teraz istnieje realna szansa na to by Unie, oczyścić z bolszewickiego lewactwa, propagującego marskistwoskie brednie oraz kałkofilie rodem ze Szkoły Frankfurckiej czyli brudne i śmierdzące jak menela-kupa brednie i zaprowadzić istotny dla człowieczeństwa prawicowy i racjonalny porządek. Teraz...eh...po raz kolejny...ratujemy Europe. Czy ktoś POwie - DZIEKUJĘ ?
anonim2019.05.2 20:50
Ciągle te sny o potędze !!!!!!!!!!!!!!!
Saki faki2019.05.1 20:10
Zapatrzeni, jak Kaczyński w Izrael.
obserwator2019.05.1 18:45
Ten tekst jest debilny. Kto był, ten był. Ja przeczytałem te 10 tys. stron projektu konstytucji UE i głosowałem w referendum przeciwko anschlussowi do czwartej rzeszy niemieckiej. Zdania nie zmieniłem. TO jest ciągle ta sama II-go wojna światowa. Niemcy kończą zwycięstwo, a Polacy dalej przegrywają wszystko - niepodległość.
Mirek2019.05.1 18:18
Krótko. Nie do takiej Unii wchodziliśmy. I to nie tak miało być.
JanP2019.05.1 16:36
W bagnie po uszy siedzi Kurak, który nie może się odnaleźć w dzisiejszej rzeczywistości. Na nasze szczęście zdecydowana większość Polaków nigdy o Kuraku i jego poglądach nie słyszała.
anonim2019.05.2 20:46
A co mnie obchodzą takie autorytety jak Kurak. Dla mnie autorytetem jest Zbigniew Brzeziński, a nie żoliborski gnom, czy reszta pisdzielców.
Michał Pasierb2019.05.1 16:27
Tak było;nie da się ukryć, że byliśmy zachwyceni,żeby nie powiedzieć wniebowzięci,że raczą nas przyjąć do tak elitarnego grona...
Maciek Arczyński2019.05.1 17:42
Kto był to był. Mnie wtedy obdarzano elitarnym epitetem: oszołom.
circ2019.05.2 22:19
Wy byliście towarzysze, my nie byliśmy.
JACEK2019.05.1 16:20
Swietna analiza. Matka Kurka jak zwykle jest najlepszym komentatorem wydarzen.
bdbd2019.05.1 15:52
Czy ktoś pamięta zjadliwe antypisowskie,pro peowskie komentarze Madki K. na Onecie w latach 2006-2007????
Ix Ypsilon2019.05.1 15:38
Podoba mi się tytuł.
Jarosław Leśny 2019.05.1 15:19
Szpak w ..bateryjke? ..znam inną wersję. Byliśmy zapatrzeni i owszem, ktoś sobie jest w stanie wyobrazić, że do dziś jezdzilibysmy polonezami? Chociaż one i łady nadawały się na ówczesne drogi.
teść pasierba2019.05.2 9:39
"Szpak w ..bateryjke? ..znam inną wersję." Ta "bateryjka" ze względu na wywalczoną "demokrację bez cenzora". - ja znam także; Szpak w (I).
Robert S.2019.05.1 14:24
Wyklęty, powstań ludu ziemi! ( - ) Wyklęty, powstań ludu ziemi! ( - ) Dzień szczęścia wiecznie będzie trwał. Dzisiaj jest wasze święto, zasłużyliscie sobie na nie, budowaliście w pocie czoła kolonię bolszewicką jaką był wasz PRL. To dzięki nim, bolszewikom nie jesteście już w "pańskich" czy przykościelnych czworakach, jesteście "inteligencją". Tak przynajmniej się wam wydaje. Jeszcze nie tak dawno radośnie wymachiwaliście czerwonymi szmatami, nosiliście wielkie portrety ulubionych zbrodniarzy bolszewickich i oczekiwaliście bratniej armii sowieckiej na pomoc w walce z zaplutymi karłami burżuazyjnymi. Dzisiaj dla was "biało-czerwona" jest dla was symbolem katofaszyzmu, moheryzmu, nacjonalizmu, ciemnogrodu, dzisiaj jesteście demokratami, europejczykami i z przyzwyczajenia internacjonalistami. Ale bój to wasz jest ostatni, nikt wam już nie odśpiewa Międzynarodówki. Aleluja !
wicek2019.05.1 14:07
Jasne. W 2004 roku mieliśmy wspaniałe drogi, stabilne PKB na poziomie 1% i bezrobocie 18%, gwarantujące duży potencjał siły roboczej dla wspaniałych polskich pracodawców i kwitnących polskich przedsiębiorstw. Niezapomniane czasy.Przynajmniej dla niektórych dekli którzy wypisują takie bzdury jak powyżej.
Foster2019.05.1 14:04
Wszystko na odwrót - czyżby szykowała się niespodzianka ? Nawet Matka Kurka pisze zgodnie z przekazem dnia ?