Wczoraj na portalu Fronda.pl ukazał się tekst "Kobieta ma prawo do podjęcia decyzji... A mężczyzna już nie?"  dotyczący lekceważenia praw ojca. O opinię w tej sprawie poprosiliśmy byłego marszałka Sejmu Marka Jurka.


Marek Jurek (prezes Prawicy RP): Legalizacja zabijania nienarodzonych nie tylko niszczy prawo do życia (choć to jest aspekt najważniejszy), ale również niszczy rodzinę (co wyraźnie potwierdza art. 4 Karty Praw Rodziny). Rodzina przestaje wypełniać swoją podstawową funkcję, gdy rodzice nie przyjmują życia dziecka. Oczywiście €może to również rujnować relacje w małżeństwie, gdy otwartość na życie staje się sprawą sporną i „dyskusyjną”.

 

W wypadku sprawy ujawnionej przez „Frondę” mamy do czynienia z czymś jeszcze; z kolejnym przykładem lekceważenia przez władze ustawodawstwa chroniącego dziecko poczęte. Niestety, bardzo często jest traktowane przez władze tak, jak w uzasadnieniu sędzi Soleckiej do wyroku ws. Tysiąc przeciw „Gościowi Niedzielnemu” jako postulat światopoglądowy katolików, a nie jak nienaruszalna norma prawna, chroniąca elementarną sprawiedliwość. Powtarzany w kółko przez klasę polityczno-dziennikarską frazes o „kompromisie” skutkuje tym, że prawo jest traktowane bardzo umownie, a odrzucanie go jako „normalny” przejaw „społecznego pluralizmu”.

 
Ten stan się utrwala, gdy politycy ograniczają swe zaangażowanie na rzecz cywilizacji życia do okazjonalnych debat o przepisach prawa, rezygnując z upartego zaangażowania na rzecz tego, żeby tworzone przepisy rzeczywiście, codziennie wypełniały swą funkcję obrony ludzi.
 
 
Oprac. Aleksander Majewski