Lourdes. Nie ma chorób, których by tam nie uleczono - zdjęcie
11.02.19, 13:45fot. F. Czarnowski; fot. Brunner Emmanuel; lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia, zdj. edytowane

Lourdes. Nie ma chorób, których by tam nie uleczono

24

   Znany badacz cudownych uzdrowień w Lourdes, prof. medycyny Auguste Vallet twierdzi, że "medycyna nie zna takiej choroby, z której w Lourdes nie dokonałoby się w niewytłumaczalny dla nauki sposób, dobrze udokumentowane cudowne uzdrowienie".

 

 Dla wielu ludzi Lourdes i inne sanktuaria pozostają bardzo czytelnym znakiem Bożego działania. W ten sposób kochający Bóg apeluje do ludzkich serc z prośbą o nawrócenie, o otwarcie się na tajemnicę Jego Miłości. Niestety są jednak ludzie, których cuda te nie przekonują, ponieważ ich zdaniem nie są tak spektakularne i oczywiste, aby swoją oczywistością niejako zmusiły wszystkich do ich przyjęcia. Wszyscy sceptycy i różnej maści agnostycy i ateiści stawiają zarzut zawarty w pytaniu: dlaczego w Lourdes nikomu nie odrosła amputowana ręka czy noga? Według nich tylko wtedy daliby się przekonać. Tak argumentował swój brak wiary między innymi słynny pisarz Emil Zola, który chociaż był naocznym świadkiem cudownego uzdrowienia dwóch umierających kobiet to jednak nie uwierzył. Co więcej, napisał paszkwil zaprzeczający oczywistym faktom.

     Trzeba tutaj jednak odnotować bardzo dobrze udokumentowany historyczny fakt, oficjalnie przez władze Kościelne uznanego cudu odzyskania amputowanej nogi po trzech latach od jej odcięcia. Ten niezwykły fakt miał miejsce 27.04.1641 r. w Saragossie w Sanktuarium Matki Bożej "Virgen del Pilar". Trzeba tutaj mocno podkreślić, że jest to jeden z nielicznych historycznych faktów, które zostały bardzo precyzyjnie udokumentowane i co do jego autentyczności nie może być wątpliwości. Znany jest historykom jako "el milagro de Calanda". Bardzo rygorystyczne badania historyczne stwierdzają, że młodzieniec Miguel-Juan Pellicer z miejscowości Calanda miał amputowaną poniżej kolana prawą nogę, która została pogrzebana na cmentarzu szpitala w Saragossie. Trzy lata po amputacji, po gorącej modlitwie do Matki Bożej, w nocy, w sposób niewytłumaczalny odcięta noga została na nowo połączona z kikutem. Ten niezwykły cud odbił się głośnym echem w całej chrześcijańskiej Europie XVII w., ale i w XVIII prowokował nieudane próby jego kwestionowania ze strony racjonalistów Oświecenia.

     Wracając do cudownych uzdrowień w Lourdes, warto tutaj przypomnieć jedno z nich, najbardziej szokujące lekarzy i obserwatorów. 16.02.1867r. Piotr de Rudder pracował jako robotnik u hrabiego du Bus de Ghisignies w Jabbecke (Belgia). Właśnie tego dnia upadło na jego lewą nogę ścinane drzewo i potrzaskało kości na liczne odłamki, co uniemożliwiało zrośnięcie. Na koszt hrabiego opiekowało się Piotrem po kolei kilkunastu lekarzy, jednak noga się nie goiła, tylko pokryła się zgangrenowanymi tkankami i ropiejącymi przetokami. Wszyscy lekarze, łącznie z profesorem Thiriart, chirurgiem dworu królewskiego, stwierdzili konieczność amputacji.

     Chory jednak z uporem, pomimo strasznych cierpień, nie zgadzał się na odcięcie nogi. W tym też okresie w Oostacker pod Gandawą zbudowano kaplicę i grotę na cześć objawień Matki Bożej w Lourdes. Grota stała się sławna w Belgii, gdyż miały tam miejsce cudowne uzdrowienia. De Rudder postanowił udać się do Oostacker, by uprosić dla siebie cudowne uzdrowienie. 5 kwietnia 1875 r. poprosił żonę swego pracodawcy, panią du Bus, o pieniądze na podróż. Hrabina ogląda chorą nogę i notuje w dzienniczku: "De Rudder odwinął bandaże nasiąknięte ropą i krwią, czuć było nieznośny fetor. Widać było, jak oba końce złamanych kości wystawały z ran". 7 kwietnia 1875 r. w towarzystwie żony udaje się do groty Oostacker. Złożono Piotra przed grotą, gdzie napił się wody ze źródła i siedząc przed figurą Matki Bożej żarliwie zaczął się modlić, prosząc o odpuszczenie grzechów i łaskę uzdrowienia. Nagle Piotr doznał dziwnego wstrząsu, odrzucił kule przeszedł kilka kroków, klęknął u stóp figury Niepokalanej i zawołał: Boże, jestem uzdrowiony! Jego żona z wrażenia zemdlała. Wszyscy obecni na widok tego, co się wydarzyło, z płaczem cisnęli się wokół cudownie uzdrowionego. Zdziwienie i płacz szybko przeszły w radość religijnego uniesienia. Spontanicznie uformowała się procesja z uzdrowionym Piotrem na czele, która kilkakrotnie obeszła grotę, śpiewając pieśni religijne. Później został przebadany przez komisję lekarską. Okazuje się, że noga w jednym momencie została całkowicie uzdrowiona, bandaże same opadły, złamane kości, piszczel i kość strzałkowa, same się zrosty, chociaż brakowało 6 cm kości, zniszczonych przez zgorzel w ciągu długich lat choroby, rany się zabliźniły. Dla wszystkich lekarzy, którzy leczyli Piotra, było oczywiste, że zdarzył się nieprawdopodobny cud. Kto dokonał tego dzieła? Naukowiec dr Le Bec napisał, że dla utworzenia fragmentu kości, który nagle zastąpił ubytek piszczelą i kości strzałkowej u połamanej nogi Ruddera, trzeba było 5 g wapna. W organizmie chorego nie było tej ilości wapna w stanie wolnym.

     Skąd się więc ono wzięło?

     Wszyscy lekarze, którzy leczyli Ruddera, po zbadaniu uzdrowionej nogi nawrócili się. Również hrabia du Bus, senator antyklerykalnej, masońskiej partii, zadeklarowany i walczący z Kościołem mason-ateista, kiedy zobaczył Ruddera wracającego w pełni zdrowia z pielgrzymki, nawrócił się. Powiedział wtedy do żony: "Nigdy nie wierzyłem w cuda. Lecz jeżeli de Rudder został uzdrowiony, to jest to prawdziwy cud. W ten cud ja wierzę".

     Czy jest możliwe, aby 6 cm brakującej kości w jednym momencie wzięło się z niczego?

     Oczywiście, że cud ten jest mniej spektakularny od tego, który miał miejsce w Saragossie, ale również w Oostacker dokonało się stworzenie z niczego brakujących kości i ciała.

     9 kwietnia dr Affenaer, lekarz Piotra de Rudder, ze łzami w oczach powiedział: "Jest pan uzdrowiony, Pańska noga jest nogą dziecka nowo narodzonego. Tego, czego nie potrafiła uczynić medycyna, mogła dokonać Maryja".

     Dr Van Hoestenbergke ze Stalhille, znany ateista, z pokorą pochylił czoło przed wszechmocą Boga. W czasopiśmie: "Revue des Ouestions Scientifigues" razem z dr Royer i dr Deschamps, opisał cud z naukową dokładnością, stwierdzając, że nie można tego uzdrowienia wyjaśnić siłami natury.

     To cudowne wydarzenie badała specjalna komisja złożona z 22 lekarzy, katolików; innowierców i ateistów. Uzdrowienie to było przedmiotem licznych badań, również w Holandii, Anglii, Niemczech, Włoszech. W r.1892 dr Hoestenberghe napisał do dr Boissaire: "Bytem niewierzącym, ale cud Piotra de Rudder otworzył mi oczy". Przed cudem rodzinna wieś Piotra słynęła z niewiary i złych obyczajów. Po uzdrowieniu ludzie się nawrócili i wszyscy zaczęli chodzić do kościoła.

     Piotr Rudder zmarł 22.03.1892r. Siedem lat później dr Van Hoestenberghe z ekshumowanego ciała Ruddera wyjmuje piszczele i kości strzałkowe i daje ostateczny dowód podwójnego złamania i uzdrowienia. Dr Diday, który wcześniej bluźnit przeciw świętości Lourdes, a potem stał się jej obrońcą, napisał: "Jeżeli ręka była Boża, to jednak ślad, który zostawiła, jest na wskroś ludzki". 

Jadwiga Piotrowska

Miłujcie się!



Komentarze (24):

Jan2019.02.11 19:53
Rozsądni ludzie naprawdę w to wierzą?To brzmi jak Harry Potter i czarodziejska różdżka :)
nikt2019.02.11 17:30
Nie rozumiem tych , którzy wyśmiewają się z miejsc Objawień Maryjnych . Nie doświadczyłeś a więc tego nie ma ? Są to miejsca emanujące niezwykłą mocą . A np.promienie rentgenowskie widzisz ? Byłam na pielgrzymce w Gietrzwałdzie . Jechałam tam w nieokreślonym celu , ale nie o sobie wtedy cały czas myślałam lecz o bliskiej osobie . Wszyscy nabierali wodę ze źródełka a więc ja machinalnie też . A że nie miałam ze sobą żadnego pojemnika więc bezmyślnie , machinalnie przemyłam sobie tą wodą oczy . Nie myślałam o tym co robię , gdyż myśli miałam skierowane ku rozgrywającemu się w domu dramatowi . Po tym przemyciu oczu naprawił mi się wzrok do tego stopnia , że zaczęłam znów czytać bez okularów . Niby drobiazg , a jednak .
Albert2019.02.11 17:43
Oczywiście, że nie rozumiesz. Bo nie rozumiesz podstawowej rzeczy - że żadnych objawień maryjnych nigdy nie było i nigdy nie będzie. To zwykłe kłamstwa i urojenia. Każdy, kto twierdzi, że doznał objawienia, jest zwykłym kłamcą, albo osobą chorą psychicznie, która powinna poddać się leczeniu psychiatrycznemu.
nikt2019.02.11 18:26
Skoro tak uważasz ? Niech tak pozostanie . Nie mam zamiaru z Tobą polemizować gdyż żadne argumenty do Ciebie nie trafią .
Albert2019.02.11 18:55
To nie jest zagadnienie, nad którym można polemizować. To są niepodważalne fakty, które mają nawet swoją specjalistyczną nazwę choroby.
Quec.2019.02.11 19:30
Ty, Ty zaprzeczasz sam sobie! Poza tym, po co tu wlazłeś? Aby tym którzy coś wiedzą o tych zjawiskach dzielą sie z innymi! Nie do wiary, same głupy złośliwe, idioty, trole... psychiczni i takie bydło czepia się każdego. A niech was szlag trafi, takich Albertów! Sam siebie nie rozumiesz.
Albert2019.02.11 21:13
Nie, ja stąpam twardo po ziemi, ty żyjesz w świecie urojeń i baśni. W świętego Mikołaja i krasnoludki też wierzysz?
nikt2019.02.11 16:37
Lourdes . Piękne , miejsce . Tam dostałam od Marii , Matki Bożej jedno ze słów , które po latach pielgrzymek ułożyły się w piękną całość . To jedno z miejsc , które prowadziły mnie do poznania i zrozumienia . Zawsze będę z czcią i miłością do tego miejsca wracać myślami . A minęło już tyle lat .
Albert2019.02.11 16:15
W tytuł wkradł się błąd. Powinien on brzmieć: Lourdes. Nie ma chorób, z których by tam uleczono
Quec.2019.02.11 19:33
Ty szatanie o to obrona przed Tobą: Modlitwa papieża Leona XIII „Święty Michale Archaniele broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.”
Albert2019.02.11 19:56
Niech ten bóg najpierw spróbuje ogarnąć pedofilię w kościele, a potem się za coś innego zabiera. Bo na razie kiepsko mu coś idzie nawet jego własna działka.
słowiczek poznański2019.02.11 15:23
@"UratowanyDeszczówkąMaryjnegoKształtu"- oblewany moczem, "racjonalsta" PRL-wski, itp. Znajoma ciota się pojawiła, tym razem już nie jako dumny pedofil. Sierpem obrzezane ścierwo kremlowskie. Uważaj cuchnący moczem staruchu jak przekłykasz własną slinę. Zatrujesz się własnym jadem lesiu keller, tanaka, czy inny pies zapchlony bolszewizmem.
jozef2019.02.11 19:05
Niczym się nie różnisz od nich, choć może nie mam racji. Oni mogą sobie robić jaja, a ty tak na poważnie, jesteś przecież katolikiem, to nie możesz robić jaj. Jest takie stare powiedzenie, że dobro wraca i nie życz drugiemu co tobie nie miłe. Idź do lustra i sprawdź czym jesteś zapchlony.
Daria2019.02.11 15:05
Pieprzyć NFZ !!!
ksiezycowy2019.02.11 14:56
strach się bać jak się w ZUS o tym odwiedzą :D!
ksiezycowy2019.02.11 14:54
mhhhmmmmmuuuhhahh hhahahhaahha BUAHHAHAHAHHAHAAHHAHAHHAHAHA
Katolik2019.02.11 14:31
Lewactwo itp. to choroby ducha nie ciała więc dlatego nie ma medycznie udokumentowanych uzdrowień, jednak jest b. wiele dowodów i świadectw osób różnej narodowości i nawet wyznań- również uczonych i celebrytów uleczonych (nawróconych) a dowody znajdziesz nie tylko w dokumentacji danego miejsca kultu, kościelnej ale również w mediach, najprościej tu w necie ale jak do wszystkiego trzeba odrobiny chęci i woli najlepiej dobrej. Jeśli podejmiemy pokutę o którą tam Maryja prosi będzie ich znacznie więcej. Szczęść Boże
UratowanyDeszczówkąMaryjnegoKształtu2019.02.11 14:25
Codzienna porcja pierdów o uzdrawianiu pambukiem i bozią. Skala i intensywność sugerują, że te wstawki sponsoruje tutejszy NFZ. Płać składki do NFZ, ale lecz się przed obrazem u Doktora Rydzyka z Torunia. Ostatecznie jedź do Lourdes albo do setek innych tego typu pułapek, zastawionych przez bezwzględny kler na chorych i cierpiących.
Quec.2019.02.11 15:46
Ludzie, chyba widzicie jakie tu bydło rzuciło się na te strony i atakują szczególnie tam gdzie o świętości mowa: Nie tylko pedał ateista w dzbanie niepowtarzalny sex uprawia ale widać tyż paru innych którym tylko dobry egzorcyżm polecajmy. Ja polecam do Św. Michała. Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha, bądż Naszą Obroną. Niech go Bóg pogromić raczy. A Ty Wodzu zastępów Anielskich szatana i inne duchy złe mocą Bożą strąć do piekła. Amen.
Dzban2019.02.11 16:17
Ziomek, polecam używać znaków interpunkcyjnych, bo ciut ciężko się czyta te seansy katolickiej miłości do bliźniego.
Ewa2019.02.12 21:53
Jest tak dużo stron dla dla niewierzących, wątpiących, agnostyków itd. Po co przebywać tu pośród nas, moherów i tracić nerwy i czas na udowadnianie nam, że jesteśmy niespełna rozumu, bo wierzymy w "pierdoły" i zastawione przez kler pułapki?
athos2019.02.11 14:22
Matka Boża jest Pośredniczką wszelkich łask, także uzdrawiania z różnych chorób i zranień. Dziś także wielu ufających Bogu za pośrednictwem Matki Bożej doznaje takich uzdrowień. Trzeba mocno wierzyć (bez zwątpień) i modlić się. Dla Boga nie ma nic niemożliwego!
Andrzej Malik2019.02.11 14:17
Jest! Wróciła odrastająca noga! I to jest dowód na to, że ludzie pochodzą od traszek, a nie od małp! Raz- dwa, zaorane, lewaki!
Dzban2019.02.11 14:09
A lewactwo to co?. No właśnie.