Jan Filip Libicki, poseł Polska Jest Najważniejsza

Najbardziej zdumiewa fakt, iż za odrzuceniem poprawki opowiedzieli się posłowie, którzy jawnie deklarują się jako katolicy. Wydaje mi się, że nie ma bardziej jaskrawego przykładu rozbieżności między tym, co się deklaruje, a swoimi czynami. Takie głosowanie to najlepsza okazja, aby konsekwentnie dać wyraz swojemu światopoglądowi, tutaj zaś to nie nastąpiło. Posłowie, którzy deklarują się jako konserwatywni, szanujący tradycyjne wartości, nie dali temu wyrazu w swoich czynach.

Poprawka została odrzucona, co prawda jednym głosem, ale jest to bardzo niepokojące. Wprawdzie odrzucenie tego projektu nie oznacza jeszcze definitywnych konsekwencji, ale jest poważnym alarmem, że polskim politykom nie zależy na chronieniu dobra rodziny. Projekt ustawy czeka jeszcze droga wiodąca przez Senat, a także decyzja prezydenta Bronisława Komorowskiego, ale już teraz trzeba zadziałać, aby parlamentarzyści odważyli się bronić rodziny.

Zdumiewająca, a jednocześnie przerażająca była radość, która malowała się na twarzy posła Ryszarda Kalisza. To wręcz nie do pomyślenia, by tak forsowana poprawka, której stwierdzenia są wręcz oczywiste, nie została przyjęta.

not. eMBe

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »