Jerzy Owsiak postanowił stanąć w obronie "Obywateli RP" i napisał w tej sprawie list do Pawła Kukiza. Kukiz postanowił odpowiedzieć Owsiakowi za pośrednictwem swojego konta na Facebooku.

Owsiak w swoim liście wspominał piosenkę "ZChN zbliża się", która swego czasu była przedmiotem zainteresowania Sejmu wiele lat temu, a której autorem był Kukiz. Owsiak odnosił się do wydarzeń z 10 maja, czyli dnia 85 miesięcznicy smoleńskiej. Jak pisał:

"Nie pierwszy raz, nawet w tym miejscu, do takich spotkań dochodziło, ale wczoraj byliśmy świadkami niemalże stanu wojennego. Policja nie przybyła w momencie, kiedy demonstracja była na miejscu, ale na wiele godzin wcześniej miejsce to obstawiła, a niektóre jej punkty wręcz blokowała.Ty, Paweł i ja pamiętamy taki pokaz siły jeszcze za PRL-u. Przejazdy taboru samochodowego, ogromne ilości milicji, która można powiedzieć, że wręcz odwrotnie – podsycała napięcie. I kiedy już przyszły godziny planowanych demonstracji, policja użyła siły wobec jej uczestników, którzy legalnie tam przebywali. To pytam się, Paweł, o to biega?"

W dalszej części swojego listu jeszcze bardziej podsycał atmosferę strachu przed obecnym rządem:

"Dokładnie pamiętam jak za czasów PRL-u podczas składania wieńców, a bardziej wiązanek kwiatów pod Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie 11 listopada zatrzymani - ci odważni, którzy podeszli pod sam pomnik - byli przedstawiani w mediach, wtedy jedynych, jako chuligani na utrzymaniu kapitalistycznych sił" - pisał Owsiak.

Kukiz w takich słowach odpowiedział Owsiakowi:

"Sprawę pieśni „ZCHN się zbliża“ pamiętam doskonale. To prawda – tylko Ty i Rozgłośnia Harcerska nie spękaliście przed Systemem i dzięki Wam Piersi mogły (marginalnie, ale mogły) funkcjonować w eterze. To był początek lat 90-tych. Dwadzieścia lat później spotkała mnie podobna sytuacja – tym razem szefowa „Trójki“ (pani Jethon) zablokowała moją piosenkę („Samokrytyka dla Michnika“) na antenie PUBLICZNEGO radia argumentując ten fakt... moim startem w wyborach na radnego. Jakiś czas później Sony Music i jego szef, pan Kutak, zerwali ze mną kontrakt wydawniczy, bo „wypowiadam się na tematy polityczne”. Chwilę potem moje nazwisko zniknęło z wyszukiwarki youtube i googla – mam nagrania z mętnym tłumaczeniem szefowej googla na Europę Wschodnią. Tak właśnie działa ten nasz obecny polski System, który ma tyle wspólnego z demokracją, co Hitler z altruizmem. Niestety tym razem nikt - łącznie z Tobą - nie stanął w mojej obronie.".

Jak dodawał Kukiz:

" Teraz napiszę Ci „o co biega”. Po co ten Kukiz w Sejmie? Ja do tej polityki wszedłem po to, by ją otworzyć na Obywateli, zwykłych ludzi, bez legitymacji jednych czy drugich. Ludzi, którzy mają dosyć kręcenia nimi przez partyjnych aparatczyków. Ludzi uczciwych, postrzegających politykę jako służbę. Razem z nimi chcę zakończyć wojnę polsko-polską, odbudować wspólnotę i wywalczyć NORMALNOŚĆ. To jest mój cel, a największym przeciwnikiem jest antyobywatelski system III RP. To ten system, oparty na Konstytucji 1997 roku generuje konflikt. Nie wiem czy wiesz, że Zbigniew Herbert pisał o tej konstytucji, że jest „wypracowaniem wręcz haniebnym“, bo oddaje władzę „gardzącej społeczeństwem oligarchii“ kosztem Narodu"

emde/Facebook