W PRL powoływanie kleryków do wojska było jedną z form represji wobec duchowieństwa. Ks. Jerzy Popiełuszko trafił do jednostki kleryckiej w Bartoszycach w 1966 roku, czyli po pierwszym roku studiów. W wojsku służył do 1968 roku. Zasłynął tym, że sprzeciwiał się rozkazom dowódcy plutonu, który chciał, by przyszły kapelan "Solidarności" zdjął z palca różaniec, a z szyi medalik.
Choć ks. Jerzy Popiełuszko skończył służbę wojskową w stopniu starszego szeregowego, wkrótce może stać się oficerem – ustalił portal tvp.info.
– Klerycy kończyli służbę zazwyczaj w stopniu szeregowego. Tymczasem studenci cywilni, choć przechodzili o wiele mnie intensywne szkolenie wojskowe, byli najczęściej awansowani na oficerów. Chodzi nam o wyrównanie tych dysproporcji i nagrodzenie ludzi, którzy pomimo indoktrynacji nie dali się złamać i wrócili do seminarium – tłumaczy poseł PiS Andrzej Bętkowski, który będzie przedstawiał projekt ustawy w Sejmie.
Bętkowski uważa, że kapelanowi "Solidarności" należy się takie uhonorowanie. - Odbył służbę w trudnej jednostce. Awansowanie go na wyższy stopień wojskowy byłoby ładnym gestem w związku ze zbliżającą się beatyfikacją – zaznacza.
Proces beatyfikacyjny uznanego za męczennika ks. Popiełuszkę, zamordowanego w 1984 roku przez oficerów SB, trwał dwanaście lat. Kapelan "Solidarności" zostanie wniesiony na ołtarze 6 czerwca w Warszawie.
Projekt nie podoba się rzecznik SLD Tomaszowi Kalicie, który uważa, że uhonorowanie ks. Popiełuszki należy pozostawić Kościołowi. Krytyczny jest także bp Tadeusz Pieronek. Pomysł awansowania księdza Popiełuszki nazywa "fanfaronadą". – Ks. Popiełuszce to jest kompletnie niepotrzebne – komentuje. – A w odniesieniu do pozostałych księży, uważam, że nie powinni wypinać piersi po medale. Mają własne drogi awansu i nie potrzebują stopni wojskowych – dodaje.
MaRo/Tvp.info
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

