Fronda.pl: „Rz” wyliczyła, że datki przekazywane na cele kultu przez osoby prawne, czyli m.in. spółki i fundacje, maleją w bardzo szybkim tempie. Rekordowy był 2009 rok, gdy łączna suma darowizn wyniosła 62 mln zł. W 2012 roku spadła do 23 mln. Obecnie spółki częściej niż kościelne inicjatywy wspierają dzieła charytatywne. Czy Ksiądz w swojej działalności także dostrzega taką tendencję i co może być jej przyczyną?

Ks. Jacek Stryczek*: Trudno mi odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście taka tendencja istnieje, bo nie jestem w stanie wyobrazić sobie metodologii, na podstawie której „Rzeczpospolita” dokonała wspomnianych wyliczeń. Nie umiem powiedzieć, na ile są to wiarygodne dane, natomiast nie da się nie zauważyć, że w ogóle darczynność w Polsce spada. W czasie kryzysu nastąpiło przekierowanie wielu osób na zainteresowanie własnymi sprawami i potrzebami. Nie wiem, czy rzeczywiście jest tak, że biznes mniej inwestuje w Kościół, musiałbym poznać metodologię badań „Rz”.

Darczynność finansowa Polaków spadła. Następuje duże przekierowanie, jeśli chodzi o wspierane dzieła. Obecie najwięcej darowizn jest przeznaczanych na przykład na chore dzieci. Zmiany następują, ale nie powiedziałbym, że są one mocno związane z wizerunkiem Kościoła. Nie można powiedzieć, że cień padł na cały Kościół, więc ludzie są na niego źli i nie chcą przeznaczać na kościelną działalność charytatywną pieniędzy.

Not. MBW

*Ks. Jacek Stryczek - prezes Stowarzyszenia WIOSNA, które realizuje takie projekty jak "SZLACHETNA PACZKA" i "AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI"