- Będzie to wybór między dżumą a cholerą - komentuje dla Fronda.pl sytuację polityczną na Ukrainie przed niedzielnymi wyborami prezydenckim ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Rodzina duszpasterza Ormian pochodzi ze Lwowa, a on sam od kilku lat walczy o przypomnienie prawdy o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich z UPA Stefana Bandery w czasie II wojny światowej i ostrzega przed wpływami spadkobierców Bandery w ukraińskiej polityce.
Zdaniem księdza problem Ukrainy jest jednak jeszcze głębszy.
- Sytuacji Ukrainy nie można zupełnie porównywać do sytuacji, jaka jest w Polsce. Tragedią Ukrainy jest to, że naród jest podzielony. Podział chrześcijan na Kościół greckokatolicki, Cerkiew patriarchatu moskiewskiego, Cerkiew patriarchatu kijowskiego i autonomiczną ukraińską Cerkiew prawosławną pogłębia jeszcze bardziej podziały polityczne i społeczne.
Przed niedzielną pierwszą turą wyborów prezydenckich wierni Cerkwii patriarchatu moskiewskiego modlą się za Wiktora Janukowycza, a patriarchatu kijowskiego - za Wiktora Juszczenkę.
– Niepokoję się, co będzie z Ukrainą – mówi „Rz” ojciec Iwan Hryciuk z soboru św. Wołodymyra. - I my się modlimy o to, by Ukraina pozostała niepodzielona, by wybory przebiegły demokratycznie. I o błogosławieństwo boże dla prezydenta Wiktora Juszczenki - dodaje.
Sobór wołodymyrski to główna świątynia patriarchatu kijowskiego, niezależnego od patriarchatu moskiewskiego. Jego patriarcha Filaret otwarcie poparł Juszczenkę. – Zrobił wiele dla niezależności Kościołów. Demokrata, chce integracji z UE – wylicza ojciec Iwan.
Juszczenko, który z kolei wspierał patriarchę Filareta, ma jednak bardzo małe szanse na reelekcję. Co innego lider prorosyjskiej Partii Regionów Wiktor Janukowycz. Wiadomo, że jeśli wygra, to będzie popierał drugi odłam ukraińskiego prawosławia, podlegającego Moskwie, dominujący zwłaszcza na wschodzie kraju.
I dlatego zupełnie inny nastrój panował w historycznej Ławrze Peczerskiej. – Tak, modliłam się za wygraną Janukowycza – mówi kobieta w średnim wieku. Inni pewno też, modląc się za Ukrainę, prosili o wyborcze zwycięstwo ekspremiera i konkurenta Juszczenki podczas pomarańczowej rewolucji. Metropolita Wołodymyr oficjalnie wezwał do głosowania na Janukowycza.
A o co modli się dla Ukrainy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski? - Modlę się, by naród ukraiński odciął się od zbrodniczej ideologii Stefana Bandery. - odpowiada.
MaRo/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

