02.07.20, 18:35Fot. screenshot - YouTube (Wydawnnictwo Espirit)

Ks. Isakowicz-Zaleski: Homomafię w polskim Kościele stworzyła SB

Od lat katolicy mogą być rozczarowani tym, jak hierarchowie nie wspierają ich działań na rzecz obrony wartości, a wręcz są wrodzy do takiej aktywności (by przypomnieć tylko kretyński list episkopatu w sprawie nacjonalizmu, stosunek hierarchów do walki z mordowaniem nienarodzonych dzieci). Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, w rozmowie przeprowadzanej przez Tomasza Terlikowskiego, wydanej w postaci książki „Kościół ma być przezroczysty” przez wydawnictwo Esprit, ukazując na przykładzie stosunku do pedofilii w kościele, wyjaśnił niezrozumiałą dla katolików postawę hierarchów.

Zdaniem księdza Isakowicza-Zaleskiego komunistyczna Służba Bezpieczeństwa wykreowała w PRL i III RP „autorytety moralne, które nigdy nimi nie powinny zostać […] w Kościele ważne funkcje objęły osoby, które nigdy nie powinny zostać biskupami”. Tak komunistyczna bezpieka tworzyła elity opozycji i kościoła. Dzięki temu III RP stała się PRL bis.

Według duchownego „agenci [SB], jak i ich oficerowie prowadzący świetnie się ustawili po 1990 roku i gładko weszli w struktury III RP oraz kościoła”. Tajni współpracownicy (TW) i ich prowadzący dzięki temu doskonale w III RP funkcjonują w hierarchii kościelnej, na kościelnych uniwersytetach, w mediach katolickich, i strukturach świeckich katolików.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w wywiadzie dla Terlikowskiego stwierdził, że „jedna trzecia zwerbowanych w Kościele to ludzie, których skłoniono do współpracy na podstawie materiałów obyczajowych związanych z homoseksualizmem”.

O tym, kto jest kim i z powodu jakich świństw czy zboczeń rozpoczął współpracę z SB, wiadomo doskonale z akt, które posiada IPN, też tych ze zbioru zastrzeżonego. Jak informuje duchowny „kiedy się czyta materiały dotyczące części duchownych homoseksualistów, ogromne wrażenie robi nie tylko liczba partnerów, ale także to, jak wspierali się oni wzajemnie, jak budowali swoje kariery, jak ustawiali się w kościele. Nie bez udziału bezpieki”.

Duchowny uważa, że hierarchia od dekad tolerowała księży homoseksualistów, czym dawała bezpiece możliwość ingerowania w życie kościoła. TW SB zostawali księża, którzy cudzołożyli lub chcieli robić kariery.

Gejowska mafia w polskim kościele powstała dzięki wsparciu i ochronie SB. Duchowny uważa, że czytając akta SB, można zrekonstruować proces kształtowania się homo mafii. Przydatne informacje znajdują się też w aktach akcji Hiacynt, w której opisani są też świeccy geje działacze kościelni, którzy rozpoczęli współpracę z komuną.

W opinii księdza Isakowicza-Zaleskiego homo mafia w kościele zapewniała kariery, tylko z racji bycia gejem. Choć wielu z TW SB już zmarło, to pozostało po nich środowisko, które się replikuje. Homo mafia wyrosła dzięki wsparciu SB istnieje dalej i swoimi mackami oplata kościół.

Wśród TW SB w koście ksiądz Isakowicz-Zaleski wymienił: abp. Józefa Kowalczyka, abp. Sławoja Głódzia, abp. Stanisława Wielgusa, TW ''Filozofa'' abp. Józefa Życińskiego (promowanego przez ''Wyborczą''), TW ''Dąbrowskiego'' abp. Wiktora Skworca, abp. Janusza Bolonka (który donosił na Jana Pawła II i ujawnił tożsamość Kuklińskiego), TW ''Lucjana'' bp. Wiesława Meringa, kontakt operacyjny ''Delegat'' i ''Libella'' ks. Henryka Jankowskiego (przez lata wspierającego Lecha Wałęsę), ks. Michała Czajkowskiego (przez lata promowanego przez ''Gazetę Wyborczą''), ks. Mieczysława Malińskiego, (kapelana Lecha Wałęsy za czasów jego prezydentury) księdza Franciszka Cybulę, który prócz bycia TW SB był też, według duchownego, pedofilem pederastą. Do tej listy Tomasz Terlikowski dodał o. Mieczysława Krąpca.

W opinii księdza Isakowicza-Zaleskiego współpraca z komuną nie była tylko tajna. Jawna współpraca zaczęła się w jego zdaniem, gdy „w 1988 roku podpisano ustawę, która przyznawała Kościołowi szczególne przywileje, w tym między innymi przywilej zwrotu majątku” czym komuniści kupili sobie poparcie hierarchów dla okrągłego stołu”.

Układ okrągłostołowy poparty przez hierarchów spowodował, „że komunizm nie został ostatecznie rozliczony, a przestępcom i beneficjentom tamtego ustroju zagwarantowano miękkie lądowanie, bez poniesienia odpowiedzialności za popełnione zbrodnie”.

Jan Bodakowski

Komentarze

Alojzy Cedzidło2020.07.28 11:37
Jestem zachwycony wiedzą naszego bojownika o czystość kocioła , ks Isakowicza . Zachwyceni i zadowoleni są również bojownicy o rozdział kościoła i państwa Łaknę jednak i wiedy o walce ks,Isakowicza ze złem w kościele na terenie kościoła .Jak czytam pana Bodakowskiego , nie mogę odpędzi myśli . ,że to dzialanie księdza , podparte pomocą pana Terlikowskiego , ma coś w sobie z "pracy" TW . Dawni TW kablowali dla UB . Opisywanie i wytykanie błędów kościoła , poza trenem tego kościoła , w czasie jawnej walki z tym kościolem ,daje broń do ręki jego przeciwnikom . Daleki jestem od wybielania winnych , ale ze złem trzeba walczyć u siebie . inaczej walka będzie mało kuteczna . Pali mnie ciekawość jak też wyglądała walka o uzdrowienie kocioła w swoim gronie . Oczywiście w wykonniu ks. Isakowicza Sprawa osobna to ocena ,,wspołpracy". Różne były powody podpisywania lojalek ,tak jak różne były powody wstępowania do PZPR.Był czas na rozliczanie na gorąco . Dziś czas się zmienił . Doszli do głosu dawni werbownicy . Siedzą spokojnie , służąc tym razem zachodowi. I to by było tyle, chciaż temat na książki.
bund2020.07.5 16:48
Czyli albo seminaria były na usługach SB albo tak nie potrafili weryfikować kandydatów, że geje przenikali masowo i się ukrywali skutecznie. SB była od początku PRL a ci którzy prowadzili seminaria to osoby z przed wojny więc albo tacy ślepi albo nie mieli nic na przeciwko by ci kończyli seminaria.
Hanys GórnoŚląski2020.07.3 10:28
Pieronek, Paetz, Wesołowski - to tylko wierzchołek góry lodowej ulepionej przez SB w Kościele polskim.
f232020.07.3 9:46
Sądziłem, że ten Isakowicz to poważniejszy człowiek. SB nie była aż tak silna żeby wprowadzić tylu przestępców do Watykanu.
r2020.07.3 5:35
od wieku I do dziś władza państw na czele różnych kościołów ustawiała swoich agentów i w ten sposób kontrolowały grupy chrześcijanskie; juz wtedy ludzie prawi ginęli a na czele pozostawali nieprawi, dlatego do dziś katolicyzm i inne protestantyzmy mają złe owoce; prawdziwe koscioly Jezusa to grupy osob ktore razem sie modlą i same się rządzą - taką najmniejszą są rodziny
Maria Błaszczyk2020.07.3 1:29
Ja oczywiście nie wiem, ilu gejów jest za sprawą SB w kościele, znam kilku księży gejów, ale wszyscy urodzili się najwcześniej w latach 80-tych, więc nie sądzę, by był to mechanizm obecnie dominujący. Kilka głośnych spraw - pana Charamsy - urodzonego w 1972 r. czy pana Kachnowicza urodzonego w 1985 r. też wskazuje, że SB nie wystarczy, by to zjawisko wyjaśnić. Ale nie o tym chciałam. Chciałabym się dowiedzieć, jak to SB poumieszczało gejów w Watykanie i w kościele na całym świecie, niezależnie niemalże od miejsca.
Japa2020.07.3 11:36
Pani to na mur skończyła Warszawską Uczelnie conajmnie Wyższą , Kierunek "GEJOLOGIA STOSOWANA "
Ninel2020.07.24 0:27
Zwalczanie Kościoła przez Międzynarodową Rewolucję miało i ma charakter światowy. W każdym państwie działała podporządkowana Moskwie Partia Komunistyczna, i jak wiadomo z zeznań samych komunistów, w samych USA skutecznie wprowadzono 1100 pederastów do Kościoła, a następnie grupa ta wzajemnie się wspierając wspinała się w hierarchii. Ten proces trwał od początku XX wieku i nigdy nie został przerwany. Nie ma najmniejszych powodów uważać, że metody walki komunistów z Kościołem były inne tylko w Polsce. Wręcz przeciwnie - wszędzie adaptowano sprawdzone metody.
Japa2020.07.2 23:33
Pewno ks. Isakowicz ma rację . Skoro mówi to ksiądz , to jak tu wątpić . Wierzę w ks Isakowicza .Uwielbiam pana dr . Terlikowskiego. Bo pełnego uwielbienia , brakuje mi wiedzy , jak ks.Isakowicz walczył z"chorobą "kościoła przed tym obecnym wyjściem na zewnątrz . Kościół to jedna rodzina ( powiedzmy) a sprawy rodzinne załatwia się w gronie rodzinnym a nie u wrogiego sąsiada . No to jak wyglądała ta walka z ""chorobą " w rodzinie . Przed udaniem się o pomoc do dr Terlikowskiego.?
katolicka deratyzacja Polski2020.07.2 20:07
Masoni Isakowicz I Terlikowski wspolpracuja scisle z pionem ideologicznym Komuny przy atakach I niszczeniu Kosciola Katolickiego.
Anonim2020.07.2 20:03
I do dzisiaj trzyma nasz Kościół za gardło!
Anonim2020.07.2 19:35
Jestem starym hooyem żydowskim, należę do B'nai B'rith - Loża Izrael i nienawidzę polaczków-katoli. Jak każdy szanujacy się gudłaj uratowany przez katoli.
Anonim2020.07.2 19:38
Teraz Lesiu robisz za "Anonima"? Cretino to jednak cretino.
Anonim2020.07.2 20:01
Gdybyś był żydem. to byś był inteligentniejszy, a nie takim durniem jak tu pokazujesz.
ryszard2020.07.2 19:05
Agentury są prawie zawsze "przejmowalne". Przez kogoś została przejęta również koloratkowa agentura. Dlaczego nikt nawet nie ośmieli się postawić pytania, dla kogo oni pracuja dziś.
Anonim2020.07.2 19:11
Geje się "zreplikowały", a masoni są nieustannie w służbie. Na miejsce odchodzących oficerów prowadzących wchodzą nowi przejmujący TW i werbujący nowych. Np. było coś takiego zasygnalizowane w filmie "Służby specjalne". Stare porzekadło mówi, że ze służby się nie odchodzi. I takie drugie: mafia nie przebacza. Zdrady oczywiście.
Anonim2020.07.2 19:02
Księżulu tak ślicznie się oburzasz a naczelnego geja (ach te nominacje na wysokie stanowiska kościelne) w KK poważasz... "Nie rżnij głupa".
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.2 18:53
klechy miały okazję się zlustrować i oczyścić ale oczywiście w ich kręgach nie było nigdy tajnych współpracowników tak jak i pedofilów! dopóki będą żyły wszystkie klechy które dostały święcenia jak i różnorakie funkcje za pontyfikatu JPII, gowno w kościele nadal będzie!
Anonim2020.07.2 19:00
He, he, he... praktykujący homo oburza się na gejowską mafię w KK... He, he, he... i co cretino będziesz wyświęcał nowych gejów, bo starych zlikwidujesz? Ech cretino, cretino...