Ks. Adam Boniecki na łamach najnowszego numeru "Tygodnika Powszechnego" pisze o Meriam, skazanej na śmierć 27-letniej chrześcijance z Sudanu. Ojciec dziewczyny (który nota bene ją porzucił, wychowała się tylko z matką) jest muzułmaninen, więc wedle szariatu jej chrześcijański ślub jest nieważny, a pożycie małżeńskie to cudzołóstwo.
Sąd dał Meriam trzy dni do namysłu. Aby uniknać kary, kobieta musiałaby porzucić chrześcijaństwo i wrócić do islamu. Meriam jednak nie dała się złamać: "Jestem chrześcijanką i nigdy nie dokonałam aktu apostazji" – odpowiedziała sędziemu.
"W dniu, w którym w Chartumie sędzia odczytywał wyrok śmierci na Meriam, w Częstochowie, podczas publicznego spotkania, ktoś mnie spytał, czy uważam, że w Polsce Kościół jest prześladowany? (...) Pomyślałem, że mówienie u nas o prześladowaniu jest zniewagą wyznawców płacących najwyższą cenę za wierność – takich jak Meriam" – pisze ks. Boniecki.
Beb/Tygodnik.onet.pl
