Policyjny nalot na dworzec w Krakowie, celowe przedłużające się spisywanie wielu podróżnych, które nabrało tempa gdy ostatni sensowny pociąg do Warszawy odjechał... Dziękuję policji za to, że w tym roku nie będzie mnie na Marszu Niepodległości” - napisał na Facebooku Marek Marecki ze Stowarzyszenia Młodzi dla Polityki Realnej.

Policja wokół dworca wyłapuje wszystkich podejrzanych jadących na marsz i spisuje tak długo, żeby nie zdążyli na pociągi... akcja się już kończy, bo właściwie wszystko już odjechało” - relacjonuje Marecki w rozmowie z portalem Prawy.pl.

Osób, które tak jak Marecki, nie zdążą już dojechać do Warszawy jest znacznie więcej. „Generalnie, funkcjonariusze zatrzymywali do wylegitymowania dużo młodych osób, a wokół dworca było po prostu niebiesko... Mamy też sygnały, z dróg. Tam także znowu złośliwe przedłużające się kontrole policyjne...” - dodaje rozmówca portalu Prawy.pl.

MBW/Prawy.pl