Janusz Palikot jak zwykle nie przepuścił okazji by dać o sobie przypomnieć. Z jego inicjatywy jeszcze w kwietniu ma wpłynąć do marszałka projekt ustawy, która dawałaby Polakom prawo do eutanazji. 36 proc. Polaków jest za eutanazją, a ja jestem nazywany trzecią twarzą PO - przekonuje. Do wystąpienia z postulatem legalizacji eutanazji zainspirowała posła Palikota historia matki opiekującej się od 24 lat wegetującym synem, któremu, zadeklarowała, gotowa jest dać śmiercionośny zastrzyk. Projekt ten ma złożyć Janusz Palikot wspólnie z Kazimierzem Kutzem.

Były przewodniczący "Przyjaznego Państwa" ubolewa, że w jego partii funkcję wiceprzewodniczącego powierza się przeciwnikowi eutanazji Jarosławowi Gowinowi i przewiduje czym skończy się ewentualna próba złożenia projektu w sprawie in vitro poza klubem PO. - To byłoby samobójstwo, eutanazja. Niech ją popełni - mówił o Gowinie w tvn24.

- Jestem po stronie tej matki - a nie po stronie Boga. Szczególnie zaś nie jestem po stronie bezdusznego Boga Jarosława Gowina - zadeklarował.

- Ja nie chcę za nią rozstrzygać, chce jej dać prawo wyboru. Żeby w pewnych skrajnych wypadkach, możliwa była eutanazja. Według specjalistów, po pięciu latach śmierci mózgu jest 1-1,5 proc. szans na przebudzenie, po 10 latach praktycznie się to nie zdarza - mówił Palikot. - Nie wiem czy byłbym zdolny do takiej decyzji, gdybym miał taką osobę w rodzinie. Chciałbym mieć jednak prawo do eutanazji - mówił.

MaRo/Tvn24/Onet

 

Zobacz także:

Blog: Stan śmierci intelektualnej Palikota

"Mój syn jak niedorżnięte kurczę"

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »