- Przez 27 lat żyłem w ciągłym strachu przed piekłem ognistym. Męczono mnie w ten sposób psychicznie i dlatego myślę, że są to szczególne okoliczności do przyznania zadośćuczynienia - w takich oto słowach towarzysz z Częstochowy przedstawił w pozwie swoje ogromne nieszczęście.
Niestety sąd okazał się być nie dość rozgrzany i oddalił pozew. Nie wykorzystał zatem szansy stworzenia jakże potrzebnego precedensu zakazującego mówienia o skutkach grzechu. Siły postępu nie dadzą jednak za wygraną. Hasło "hulaj dusza piekła nie ma" będzie realizowane!
