Chodzi o słowa, jakie Bronisław Komorowski powiedział podczas 3-majowych uroczystości. "Nie udało się nam wyzwolić z zależności od Wschodu. Nastąpiła rosyjska interwencja, wsparta przez rodzimy obóz narodowej głupoty, zdrady i anachroniczności, zwany targowicą" - stwierdził prezydent.
Tomasz Korczyński jest oburzony faktem nazwania targowicy "obozem narodowej głupoty". "Już dziecko w podstawówce wie, że zdrada konfederatów targowickich była układem magnaterii pod egidą sprzedawczyków Szczęsnego Potockiego, Branickiego i Rzewuskiego" - zauważa publicysta "Naszego Dziennika". Jego zdaniem, stwierdzenie użyte przez prezydenta jest kłamstwem historycznym albo wynikiem ignorancji Komorowskiego.
Korczyński przypomina ponadto, że Komorowski już wcześniej prezentował poważne braki w wiedzy historycznej. Jako przykład podaje wypowiedź o Konstytucji 3 maja jako "drugiej w Europie". Zdaniem publicysty, prezydent powinien przeprosić wszystkich Polaków za swoje słowa.
Beb/Natemat.pl/Naszdziennik.pl
