- Po raz pierwszy głowa państwa rosyjskiego spotka się z prezydentem Polski na grobach polskich oficerów pomordowanych przez NKWD – mówi Komorowski w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

- Ale są fakty, które nastąpiły wcześniej, także bezpośrednio przed tą wizytą. Strona rosyjska przekazała już znaczną część dokumentów ze śledztwa katyńskiego, a ostatnio akta odtajnione. To dla nas bardzo ważne, bo świadczy o postępie w docieraniu do prawdy o Katyniu, a zarazem, że obietnice, jakie w tej sprawie złożył prezydent Miedwiediew podczas pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, są spełniane. Oczywiście liczymy na pełne odtajnienie dokumentów – dodaje prezydent.

Komorowski zauważa też, że rosyjska prokuratura przekazała dokumenty w sprawie katastrofy samolotu Tu-154, "co umożliwi polskiej prokuraturze lepsze śledztwo".

Prezydent jest przekonany, że to sygnały dające nadzieje na ostatecze zamknięcie sprawy katyńskiej. - Nie jestem psychologiem, nie chcę wnikać w motywacje, ale mam głębokie przekonanie, że w podobny sposób myśli prezydent Dmitrij Miedwiediew. Rozumie, że problem Katynia leży u podstaw polskich obaw, obolałości, ale i to, że tu jest klucz do relacji polsko-rosyjskich - mówi Komorowski.

Zdaniem polskiego prezydenta głowa państwa rosyjskiego jest partnerem godnym zaufania. Ostatnie miesiące wykazały, że wypełnia obietnice i wszystko świadczy o tym, że zależy mu na dobrych relacjach z Polską i na głębokiej modernizacji Rosji - przyznaje.

eMBe/GazetaWyborcza

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »