1. Legalizacja związków osób tej samej płci, adopcja dzieci przez pary homoseksualne.

Bronisław Komorowski:

Czym innym jest potrzeba stworzenia możliwości życia razem i opiekowania się sobą, także dziedziczenia, a czym innym pójście w kierunku mechanizmów, czy zapisów, które dotyczą tradycyjnego modelu małżeństwa.

Nie spodziewam się, aby w najbliższym czasie była możliwa tego rodzaju inicjatywa ustawodawcza.

Trzeba być przyzwoitym w stosunku do każdego, nie należy zaglądać zbyt daleko w prywatność życia ludzkiego.

Jeśliby się okazało, że czegoś brakuje (...) to oczywiście warto taką ustawę w imię właśnie przyzwoitości politycznej przeprowadzić.

Jarosław Kaczyński:

Konstytucja mówi wyraźnie, że związek małżeński to jest związek kobiety i mężczyzny i różnego rodzaju próby obchodzenia tego nie powinny być przyjmowane, bo to jest po prostu w gruncie rzeczy łamanie prawa.

2. Rozdział Kościoła od państwa.

Jarosław Kaczyński:

Stosunki między Kościołem a państwem są regulowane na podstawie konstytucji, przez Konkordat, przez odpowiednie ustawy i nie widzę żadnych powodów, żeby to miało być podważane.

Bronisław Komorowski:

Osobiście byłem, jestem i będę zawsze zwolennikiem soborowej zasady obowiązującej w relacjach między Kościołem a państwem, to znaczy poszanowania wzajemnego, poszanowania autonomii Kościoła przez państwo i państwa przez Kościół.

3. In vitro.

Jarosław Kaczyński:

Jestem całkowicie za tym żeby w Polsce było jak najwięcej dzieci. Rozumiem tragedię ludzi, którzy dzieci mieć nie mogą, jest mnóstwo różnych metod walki z bezpłodnością i trzeba je bardzo zdecydowanie popierać i jednocześnie trzeba z jednej strony wziąć pod uwagę interesy tych ludzi, ich odczucia, a z drugiej strony także i tych wszystkich, którzy traktują zarodek jako człowieka, i którzy wobec tego w sprawie metody in vitro mają zdanie inne, niż jej zwolennicy. Krótko mówiąc trzeba tutaj szukać pewnego kompromisu.

Ja jestem katolikiem i uważam, że zarodek jest człowiekiem. Tyle mogę pani powiedzieć.

Bronisław Komorowski:

Na problem metody in vitro trzeba patrzeć w sposób następujący: czym innym jest regulacja, jest legislacja, przepisy prawa - one nie mogą nikogo obowiązywać, nie wolno nakazać stosowania metody in vitro, jeśli ktoś ma zastrzeżenia natury etyczno-religijnej. Ale nie wolno innym zabierać tej nadziei.

Czym innym są względy związane z konkretnym systemem wiary, czy systemem etycznym - tu każdy musi decydować w swoim własnym sumieniu.

Jest potrzebny kompromis taki, jaki udało się wypracować przy ustawie antyaborcyjnej, która dopuszcza szczególne wyjątki związane także i z życiem ludzkim, ale jest to absolutnie ustawa chroniąca życie.

Katolik musi sam decydować, (...) ja nie mam prawa jako polityk odmówić komukolwiek tego prawa.

Oceny wypowiedzi kandydatów i płynące z nich wnioski pozostawiamy Państwu.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »