Początkowo rząd chciał znowelizować ustawę o stosunku państwa do Kościoła katolickiego z 1989 r. i w ten sposób zlikwidować komisję. Projekt został przygotowany i w ekspresowym tempie przesłany do uzgodnień międzyresortowych. Sprawa została jednak odłożona, ponieważ okazało się, że nowelizacja zawierała liczne błędy merytoryczne. – Rząd poprosił o dodatkowe ekspertyzy, jaką procedurę rozwiązania komisji najlepiej zastosować, aby była zgodna z konstytucją i z konkordatem – mówi rzeczniczka MSWiA, Małgorzata Woźniak.
W wyniku wspólnych uzgodnień strony pracujące w komisji uznały jednak, że lepszym rozwiązaniem jest inna procedura likwidacji komisji. – Obie strony, państwowa i kościelna, doszły do wniosku, że najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem będzie rozwiązanie Komisji Majątkowej nie przez nowelizację ustawy, ale poprzez zakończenie jej prac i wydanie orzeczenia o nieuzgodnieniu stanowisk we wszystkich sprawach, które pozostały do rozstrzygnięcia – miał stwierdzić jeden z rozmówców "Rzeczpospolitej". Takie rozwiązanie sugerował m.in. w październikowym wywiadzie dla gazety ks. prof. Dariusz Walencik, prawnik, od marca członek komisji.
W komisji wciąż znajduje się 220 nierozstrzygniętych wniosków o zwrot kościelnego majątku ukradzionego przez komunistyczne władze. Po formalnym stwierdzeniu, że komisja nie doszła do porozumienie w sprawie tych wniosków, strona kościelna będzie mogła zwrócić się do sądu ws. zwrotu nieruchomości.
Jak informuje "Rzeczpospolita", już na najbliższym posiedzeniu członkowie komisji mają wydać orzeczenie dotyczące nieuzgodnienia stanowiska ws. wniosków. Komisja zakończy w tym wypadku prace 1 stycznia 2011 roku.
– Należy się spodziewać, że po wydaniu orzeczeń członkowie komisji zostaną odwołani przez zwierzchników: szefa MSWiA oraz sekretarza Episkopatu – mówi rozmówca "Rz".
Komisja rozpatrzyła dotąd prawie 3 tys. spraw. Zwróciła podmiotom prawa kościelnego ok. 61 tys. ha gruntów, 490 budynków i wypłaciła 140 mln zł odszkodowań.
Sekretarz episkopatu bp Stanisław Budzik przyjął w poniedziałek rezygnację z członkostwa w komisji mec. Piotra P., który usłyszał zarzut przyjęcia łapówki.
żar/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

