Do kolejnego zamachu bombowego doszło dziś w Turcji. Co najmniej 18 osób zginęło, a 27 zostało rannych w wyniku eksplozji samochodu - pułapki w pobliżu posterunku policji. Wśród zabitych jest 9 tureckich żołnierzy.
Zamach, o który władze tureckie podejrzewają Kurdów, przeprowadzono w miejscowości Durak, niedaleko granicy z Irakiem i Iranem. W tym rejonie armia turecka prowadzi operacje skierowane przeciwko bojownikom kurdyjskim.
Wybuch musiał mieć ogromną siłę - w jego wyniku powstał krater głęboki na 6 metrów.
Atak na posterunek policji napiętnował wicepremier Turcji, który we wpisie na Twitterze określi go „nienawistnym atakiem popełnionym przez terrorystów przeciwko tureckim żołnierzom". W kolejnej wypowiedzi dodał, że: „Turcja nigdy nie skapituluje przed terrorystycznymi operacjami.”
Wojska tureckie mają przeprowadzić szereg działań w rejonie zamachu, mających na celu wykrycie i schwytanie sprawców.
LDD, źródło: Telewizja Republika
