W październiku organizacja muzułmańska wysłała skargę do sekretarza obrony Leona Panetta na szkołę Ravenwood High School w Nashville, która nie zezwoliła czternastoletniej uczennicy na wzięcie udziału w paradzie w tradycyjnej chuście muzułmańskiej na głowie. Dziewczyna zmieniła szkołę na własne żądanie. 19 grudnia zastępca Panetta, Larry Stubblefield napisał m. in., że „ze względu na skargi, armia dokonała przeglądu swojej polityki dot. jednolitego ubioru członków JROTC i opracowała  odpowiednie procedury w celu zapewnienia kadetom możliwości noszenia religijnych nakryć głowy, takich jak turban i hidżab”- czytamy na portalu PiotrSkarga.pl  


Jest to kolejna informacja, która dowodzi jak muzułmanie radzą sobie z uzyskiwaniem aprobaty dla swoich postulatów. Można oczywiście napisać o islamizacji USA, zalewie islamskiej kultury w będącej na kolanach chrześcijańskiej Europie czy kroczącym islamskim totalitaryzmie. W każdym z tych stwierdzeń jest wiele prawdy. Jednak zamiast bez przerwy skomleć z powodu islamizacji przestrzeni publicznej trzeba po prostu wziąć się w garść i walczyć o prawa dla chrześcijan tak jak to robią wyznawcy judaizmu czy właśnie muzułmanie. Istnieje cały wachlarz prawnych możliwości, które pozwalają na ochronę własnej tożsamości. W USA przywódcy organizacji chrześcijańskich dobrze o tym wiedzą i dlatego często słyszymy o bataliach jakie toczą ich przedstawiciele w mediach czy na drodze sądowej. Europejscy chrześcijanie niestety wciąż nie mogą sobie poradzić z wypracowaniem strategii pozwalającej w ramach prawa poszczególnych krajów europejskich walczyć o swoje prawa. Dlatego w niektórych krajach z przestrzeni publicznej znikają krzyże a poglądy chrześcijańskie są już nawet uznawane za sprzeczne z prawem. Jednak nie słyszymy zbyt często o  prześladowaniu za równie nienowoczesne poglądy muzułmanów i Żydów. Dlaczego? Warto czasami brać przykład z niedawnych mniejszości, które zapewniają sobie więcej praw niż większość zamieszkująca kraje zachodniej cywilizacji. Nigdy nie zapomnę słów jednego z immamów, który powiedział mi, że jak nie podoba nam się plucie na krzyż, to powinniśmy zacząć o niego walczyć. " Ja nie wyobrażam sobie akceptacji szyderstwa z mojej wiary"- powiedział mi. 


Łukasz Adamski