18.05.18, 08:55

Klauzuli sumienia dla farmaceutów nie będzie? Szumowski sceptyczny

Klauzuli sumienia dla farmaceutów nie będzie? Tak można wydedukować z wypowoiedzi ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. W rozmowie z ,,Naszym Dziennikiem'' polityk stwierdził, że w sprawie klauzuli ,,głosy są podzielone'' i sam nie ma wyrobiongo zdania. Szumowski argumentował jednak za utrzymaniem status quo, wskazując, że w przypadku lekarzy klazula ma inne znaczenie, niż w przypadku farmaceutów.


Szumowski deklarował zarazem, że PiS dołoży wszelkich starań celem poprawy jakości opieki prenatalnej, tak, by wszystko odbywało się z uwzględnieniem dobra dziecka. ,,Widziałem wyniki badań, które mówiły, że dziecko ma wadę, a potem okazywało się, że jej nie ma. Często trzeba zrobić kolejne badania. Ważne jest, żeby kobiety miały tego świadomość. Sam znam przypadki zdiagnozowania ciężkiej choroby, kiedy namawiano na zakończenie ciąży, a potem rodziło się zdrowe dziecko. Medycyna ma pewne ograniczenia, diagnoza nie zawsze się potwierdza. Dlatego właściwa informacja i opieka nad matką, która usłyszy diagnozę, jest kluczowa'' - powiedział Szumowski. Rzeczywiście, często jest tak, że kobiety decydują się po badaniach prenatalnych, które mogą być mylne, dziecko zabić.

Minister zdrowia wskazał, że w Polsce częstokroć ratuje się dzieci, które w krajach zachodnich są skazane na śmierć. To przypadki dzieci z niedorozwojem serca, które w Polsce rodzą się i są leczone. ,,I choć jest to bardzo trudna operacja, obarczona wysokim ryzykiem, to znam małych pacjentów po takich operacjach, którzy żyją szczęśliwie i są fantastycznymi dzieciakami'' - powiedział polityk.

O klauzuli sumienia dla farmaceutów minister mówił raczej sceptycznie. ,,Dzisiaj mamy do czynienia właściwie tylko ze sprzedażą gotowych preparatów. Pytanie zasadnicze jest takie: czy można nie sprzedać pewnych produktów, powołując się na klauzulę sumienia. Muszę przyznać, że nie mam na ten temat wyrobionego zdania'' - powiedział.

Jak dodał, to lekarz ,,ponosi odpowiedzialność za przepisanie konkretnego preparatu czy leku i nie zawsze farmaceuta wie, z jakigo powodu ten konkretny preparat został przepisany''.

Można zapytać, czy nie wiadomo, dlaczego przepisana została pigułka ,,po''? To oczywista sytuacja. I zmuszanie farmaceuty do wydania potencajlnie śmiercionośnego środka nie może być akceptowane. Nie mówiąc już o tym, że sam fakt dostępności tego środka to absolutny skandal, niestety wprowadzony przez Platformą, a przez PiS tylko nieco ograniczony (recepty).

mod/interia, fronda.pl