Ed Graning pozwał do sądu Capital Area Rural Transportation System (CARTS) po tym, jak został zawieszony i zwolniony za odmowę zawiezienia kobiety do placówki aborcyjnej. Graning, były pastor, odmówił zrobienia tego ze względu na swój sprzeciw wobec aborcji.

„Jestem chrześcijaninem. Kocham naszego Pana i nie będę brał udziału w czymś takim” - powiedział wówczas. Został za te słowa zawieszony mimo tego, że miał nieposzlakowaną opinię w pracy. Dziś CARTS zgodziło się wypłacić Graningowi 21 tysięcy dolarów w ramach ugody za zawieszenie go w obowiązkach służbowych i zwolnienie z pracy. Jednak jeden z członków zarządu firmy nadal utrzymuje, że wyrzucenie go z firmy było słuszną decyzją.

Ł.A/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »