Kardynał powiedział w wywiadzie dla pisma "El Universal", że: „ rząd ma zamiar kontrolować każdą dziedzinę życia Wenezuelczyków i zamienia się powoli w totalitaryzm o twarzy marksistowsko- komunistycznym”.  Chavez w ostatnich latach spowodował, że rząd kontroluje nawet dystrybucje żywności.  Kardynał przypomniał też o zabraniu przez reżim Chaveza koncesji niezależnych mediom i aresztowania opozycji.

- Marksistowski totalitaryzm pozwala na absolutną dominację rządzących nad resztą populacji. Kłóci się ona ze społeczną nauką kościoła bowiem stwarza przywileje dla ludzi władzy  – stwierdza kardynał, który potępił również słowa Chaveza o tym, że Jezus był pierwszym socjalistą. - Chrystus nie był ani socjalistą, ani monarchistą, ani republikaninem, ani liberałem. Nie był również liderem politycznym - powiedział kard. Urosa Savino.

Słowa hierarchy wywołały furię u prezydenta. Chavez nazwał kardynała troglodytą. - Kardynał nie szanuje ludzi i jest kłamcą. Oskarżenie mnie o wprowadzanie w kraju dyktatury i komunizmu jest tego najlepszym przykładem - dodał przyjaciel Fidela Castro i oskarżył kard. Urose Savino o to, że jest skorumpowany przez przez opozycyjnych polityków oraz USA.

W swoim ataku Chavez brnął dalej. - Kardynał podnosi teraz głowę, bo został nasłany przez brudnych Jankesów, aby indoktrynować nasz naród - powiedział. Jednocześnie przyznał, że jest marksistą, ale nie doktrynalnym. Kard. Urosa i hierarchia Kościoła katolickiego w Wenezueli przekonują ze spokojem, że swoje słowa o socjalizmie Chaveza opierają na naukach papieży Leona XII, Piusa XI czy Jana Pawła II, którzy potępili komunizm i socjalizm. Zaprzeczyli również, że kardynał ma jakiekolwiek związki z USA.

Ł.A/ LifeSiteNews

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »