Zapytany przez dziennikarza stacji telewizyjnej „Fox News”, czy walcząca z rakiem piersi Fundacji im. Susan G. Komen, która ostatnio zerwała współpracę z aborcyjnym gigantem Planned Parenthood, powinna wspierać finansowo działalność grup aborcyjnych, Santorum przyznał, że nie widzi sensu w przeznaczaniu pieniędzy na tego typu cel, skoro aborcja zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi. Jego zdaniem ten „niezdrowy sposób wykorzystania pieniędzy publicznych” nie wpływa na rozwój badań nad rakiem piersi.
Fundacja na skutek nagonki, jaką rozpętały środowiska proaborcyjne w USA, wycofała się ze swej wcześniejszej decyzji.
Karen Malec, szefowa organizacji „Coalition on Abortion/Breast Cancer”, wyraziła wdzięczność politykowi za poruszanie tego tematu, gdyż jej zdaniem niektóre Amerykanki być może po raz pierwszy w życiu usłyszały, że istnieje związek między aborcją a rakiem piersi „52 z 68 badań epidemiologicznych wykazało istnienie takiego związku” – dodała.
Rok temu naukowcy z amerykańskiego ośrodka badawczego Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, w stanie Washington poinformowali że aborcja oraz pigułki antykoncepcyjne zwiększają w znacznym stopniu ryzyko zachorowania na raka piersi. Wykazano, że ryzyko występowania raka piersi u kobiet, które miały aborcję, jest większe o 40 proc., i aż o 270 proc. wśród kobiet, które stosowały pigułki antykoncepcyjne w wieku poniżej 18. roku życia. Oszacowano też większe o 320 proc. ryzyko wystąpienia tej choroby, jeśli chodzi o te kobiety stosujące doustną antykoncepcję w ciągu ostatnich pięciu lat.
Do podobnych wniosków doszli niedawno naukowcy z Turcji i Chin. Według tych pierwszych ryzyko wystąpienia raka piersi u kobiet, które dokonały aborcji wynosi 66 proc. Chińczycy natomiast stwierdzili, że ryzyko to jest większe o 17 proc. Zdaniem prof. Joel Brind z Baruch College w Nowym Jorku od czasu zalegalizowania aborcji w Stanach Zjednoczonych w 1973 r., z powodu raka piersi, rozwijającego się, jak podejrzewają lekarze, w następstwie dokonanej wcześniej aborcji, zmarło 300 tys. kobiet.
KAI

